Biura podróży kuszą rabatami do 30%, darmowymi wycieczkami fakultatywnymi, a także darmowymi ubezpieczeniami. Coraz częściej sporą część swojej oferty biura podróży sprzedają w pierwszym okresie, jest to tzw. first minute. Tymczasem kupowanie wakacji z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem wiąże się ze sporym ryzykiem, ponieważ trudno przewidzieć, czy nie zdarzy się coś, co uniemożliwi lub zniechęci do wyjazdu.
Za rezerwację wycieczki płaci się organizatorowi od 20 do 40% całego kosztu imprezy. Pozostałą część trzeba dopłacić najpóźniej na 40–30 dni przed wyjazdem. Nie wszystkie biura podróży mówią klientowi, że ewentualna rezygnacja pociąga za sobą spore koszty. Straty z tego tytułu, z różnych zresztą powodów, mogą wynieść od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Zasada jest prosta: im bliższy termin wyjazdu, tym większe straty w kieszeni klientów.
Skalę negatywnych skutków finansowych z powodu rezygnacji z wyjazdu może zmniejszyć ubezpieczenie na taką okoliczność. Jeśli chodzi o tego typu ubezpieczenia, firmy ubezpieczeniowe ściśle określają warunki, na jakich można odstąpić od umowy. Musi być ważny powód, np. choroba potwierdzona przez lekarza, włamanie do domu, poniesienie jakieś wielkiej straty materialnej lub śmierć kogoś z najbliższej rodziny.
Cena ubezpieczenia zależy oczywiście od kosztu całej wycieczki. Warto dodać, że ubezpieczaniem zajmują się również same biura podróży, przykładowo w Itace ubezpieczenie do 2000 zł kosztuje 69 zł, do 3000 zł – 89 zł, a do 4000 zł – 119 zł. Za ubezpieczenie zakupu imprezy w TUI o wartości 1000 euro trzeba zapłacić dodatkowo 20 euro. Najczęściej jednak biura pobierają na koszt ubezpieczenia wyjazdu 3% wartości kosztu wycieczki.
Ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z wyjazdu nie jest obowiązkowe, ale biuro podróży ma obowiązek zaproponować je klientowi. Decyzja o jego wyborze należy jednak do klienta. Polisa pozwala odzyskać część poniesionych już kosztów, w przypadku gdy trzeba zrezygnować z usług biura podróży jeszcze przed wyjazdem albo przerwać pobyt i wracać do kraju.
Dzięki temu ubezpieczeniu, gdy biuro podróży zgodnie z umową potrąci klientowi część lub całość kwoty wpłaconej na wyjazd, może on liczyć na częściowe ich odzyskanie od ubezpieczyciela. Należy jednak pamiętać, że ubezpieczenie nie obejmuje wszystkich sytuacji, w których rezygnujemy z wyjazdu.
Najwięcej rezygnacji w ostatnim czasie wiązało się z brakiem śniegu w kurortach górskich. I nie ma się co dziwić, bo po co jechać w zimie w góry, skoro nie ma śniegu. Tego typu problemy stały się udziałem nie tylko polskich ośrodków, ale i alpejskich. Czy jednak warunki ubezpieczenia obejmują tego typu sytuację?
Ubezpieczeniem związanym z rynkiem usług turystycznych jest także Ubezpieczenie Kosztów Imprezy Turystycznej, gdzie SIGNAL IDUNA Polska TU SA zawiera umowy ubezpieczenia kosztów rezygnacji lub przerwania uczestnictwa w imprezie turystycznej zakupionej w biurze podróży.
Przedmiotem ubezpieczenia są koszty rezygnacji lub przerwania przez ubezpieczonego uczestnictwa w imprezie, z powodów niezależnych od niego. Po opłaceniu dodatkowej składki ubezpieczeniem mogą zostać objęte niewykorzystane świadczenia podróżne. Sumę ubezpieczenia stanowi cena imprezy turystycznej – maksymalnie 17 000 zł. Cena imprezy nie zawiera ubezpieczenia od kosztów rezygnacji z imprezy w przypadku choroby lub innych zdarzeń losowych.
W warunkach ubezpieczenia, które oferuje SIGNAL IDUNA, współpracujące zresztą z większością dużych biur podróży, jest oczywiście lista zdarzeń, pozwalających ubezpieczycielowi zwrócić koszty rezygnacji. Są na niej między innymi: nieszczęśliwy wypadek, przedwczesny poród oraz nagłe zachorowanie uniemożliwiające uczestnictwo w wyjeździe. Jeżeli takie zdarzenie dotyczy osoby bliskiej, zwrot kosztów rezygnacji przysługuje tylko wtedy, gdy konieczna jest stała opieka ubezpieczonego nad tą osobą.
Z kolei w Polskim Towarzystwie Ubezpieczeniowym SA ubezpieczenie obejmuje nagłą chorobę, gdy konieczne jest co najmniej siedmiodniowe leczenie w szpitalu lub czternastodniowe leczenie ambulatoryjne.
Firmy ubezpieczeniowe jednoznacznie zastrzegają, że polisa nie obejmuje szkód powstałych na skutek chorób przewlekłych ubezpieczonego lub osoby bliskiej stwierdzonych przed zawarciem umowy ubezpieczenia, ani przestępstwa popełnionego przez ubezpieczonego, picia alkoholu lub zażywania narkotyków, a także wypadków spowodowanych po alkoholu lub narkotykach.
Z ubezpieczenia nie można również skorzystać, gdy klient znajdzie inną, ciekawszą lub tańszą ofertę wyjazdu i chce skorzystać z usług innego biura podróży.
Do tego SIGNAL IDUNA zastrzega, że klient powinien dołożyć wszelkich starań, by zmniejszyć swoje straty. Od klienta wymaga się, aby jak najszybciej zawiadomił biuro podróży o rezygnacji z wyjazdu oraz złożył mu wszystkie wymagane dokumenty. Jeżeli klient umyślnie lub z niedbalstwa nie spełni tego warunku albo jego zaniechanie zwiększy szkodę, to ubezpieczyciel ma prawo odmówić mu wypłaty odszkodowania lub je zmniejszyć. Podobne jest w PTU.
W SIGNAL IDUNA ubezpieczony, rezygnując z wyjazdu w dniu jego rozpoczęcia, odzyska maksymalnie 75% ceny imprezy. Natomiast PTU wypłaca 100% potrącenia dokonanego przez biuro podróży lub przewoźnika.
Coraz częściej na pakiet związany z wycieczką składają się ubezpieczenia kosztów odwołania uczestnictwa w niej. Poza tym są również opcje ubezpieczenia kosztów anulowania biletu czy noclegów w hotelu. Nie cieszą się one jednak zbytnią popularnością, ponieważ są drogie. Przykładowo, jeśli podstawowa polisa kosztuje około 50 zł, to ze wszystkimi opcjami około 200 zł.
Odpowiadając na wcześniejsze pytanie w sprawie ubezpieczenia od braku śniegu, żadne z tych ubezpieczeń nie odnosi się do sytuacji, gdy jedynym powodem rezygnacji z wyjazdu będzie brak śniegu.
W Polsce tylko WARTA ma opcję SKI Plus, która jedynie częściowo rekompensuje brak śniegu. Polisa przewiduje, że ubezpieczyciel wypłaci 40 zł za każdy dzień zamknięcia wszystkich tras zjazdowych w okolicy pobytu z powodu braku śniegu. Przy czym trasy powinny być zamknięte nie wcześniej niż w dniu wyjazdu klienta i w okresie trwania umowy ubezpieczenia.
Warta Ski Plus przewiduje odszkodowanie, jeżeli klient nie mógł skorzystać z tras zjazdowych z powodu ich zamknięcia na skutek złej pogody.
WARTA może wypłacić świadczenie pod warunkiem zgłoszenia faktu zamknięcia tras w Centrum Alarmowym WARTY.
Poza tym ubezpieczyciel wypłaci rekompensatę, jeśli klient nie mógł wykorzystać karnetu na zjazdy narciarskie. W takim przypadku WARTA ustali odszkodowanie na podstawie przedstawionego karnetu, w wysokości odpowiadającej wartości niewykorzystanego karnetu, jednak maksymalnie do 80% jego wartości.
Mimo że w większości przypadków biura podróży standardowo ubezpieczają swoich klientów na wypadek rezygnacji, nie mają w swojej ofercie podobnego ubezpieczenia, jak oferuje WARTA. Klimat coraz częściej płata nam figle, dlatego propozycja Warty staje się dla brokerów i ich klientów bardzo na czasie, choć akurat za oknem zaczął prószyć śnieg...
Za rezerwację wycieczki płaci się organizatorowi od 20 do 40% całego kosztu imprezy. Pozostałą część trzeba dopłacić najpóźniej na 40–30 dni przed wyjazdem. Nie wszystkie biura podróży mówią klientowi, że ewentualna rezygnacja pociąga za sobą spore koszty. Straty z tego tytułu, z różnych zresztą powodów, mogą wynieść od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Zasada jest prosta: im bliższy termin wyjazdu, tym większe straty w kieszeni klientów.
Skalę negatywnych skutków finansowych z powodu rezygnacji z wyjazdu może zmniejszyć ubezpieczenie na taką okoliczność. Jeśli chodzi o tego typu ubezpieczenia, firmy ubezpieczeniowe ściśle określają warunki, na jakich można odstąpić od umowy. Musi być ważny powód, np. choroba potwierdzona przez lekarza, włamanie do domu, poniesienie jakieś wielkiej straty materialnej lub śmierć kogoś z najbliższej rodziny.
Cena ubezpieczenia zależy oczywiście od kosztu całej wycieczki. Warto dodać, że ubezpieczaniem zajmują się również same biura podróży, przykładowo w Itace ubezpieczenie do 2000 zł kosztuje 69 zł, do 3000 zł – 89 zł, a do 4000 zł – 119 zł. Za ubezpieczenie zakupu imprezy w TUI o wartości 1000 euro trzeba zapłacić dodatkowo 20 euro. Najczęściej jednak biura pobierają na koszt ubezpieczenia wyjazdu 3% wartości kosztu wycieczki.
Ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z wyjazdu nie jest obowiązkowe, ale biuro podróży ma obowiązek zaproponować je klientowi. Decyzja o jego wyborze należy jednak do klienta. Polisa pozwala odzyskać część poniesionych już kosztów, w przypadku gdy trzeba zrezygnować z usług biura podróży jeszcze przed wyjazdem albo przerwać pobyt i wracać do kraju.
Dzięki temu ubezpieczeniu, gdy biuro podróży zgodnie z umową potrąci klientowi część lub całość kwoty wpłaconej na wyjazd, może on liczyć na częściowe ich odzyskanie od ubezpieczyciela. Należy jednak pamiętać, że ubezpieczenie nie obejmuje wszystkich sytuacji, w których rezygnujemy z wyjazdu.
Najwięcej rezygnacji w ostatnim czasie wiązało się z brakiem śniegu w kurortach górskich. I nie ma się co dziwić, bo po co jechać w zimie w góry, skoro nie ma śniegu. Tego typu problemy stały się udziałem nie tylko polskich ośrodków, ale i alpejskich. Czy jednak warunki ubezpieczenia obejmują tego typu sytuację?
Ubezpieczeniem związanym z rynkiem usług turystycznych jest także Ubezpieczenie Kosztów Imprezy Turystycznej, gdzie SIGNAL IDUNA Polska TU SA zawiera umowy ubezpieczenia kosztów rezygnacji lub przerwania uczestnictwa w imprezie turystycznej zakupionej w biurze podróży.
Przedmiotem ubezpieczenia są koszty rezygnacji lub przerwania przez ubezpieczonego uczestnictwa w imprezie, z powodów niezależnych od niego. Po opłaceniu dodatkowej składki ubezpieczeniem mogą zostać objęte niewykorzystane świadczenia podróżne. Sumę ubezpieczenia stanowi cena imprezy turystycznej – maksymalnie 17 000 zł. Cena imprezy nie zawiera ubezpieczenia od kosztów rezygnacji z imprezy w przypadku choroby lub innych zdarzeń losowych.
W warunkach ubezpieczenia, które oferuje SIGNAL IDUNA, współpracujące zresztą z większością dużych biur podróży, jest oczywiście lista zdarzeń, pozwalających ubezpieczycielowi zwrócić koszty rezygnacji. Są na niej między innymi: nieszczęśliwy wypadek, przedwczesny poród oraz nagłe zachorowanie uniemożliwiające uczestnictwo w wyjeździe. Jeżeli takie zdarzenie dotyczy osoby bliskiej, zwrot kosztów rezygnacji przysługuje tylko wtedy, gdy konieczna jest stała opieka ubezpieczonego nad tą osobą.
Z kolei w Polskim Towarzystwie Ubezpieczeniowym SA ubezpieczenie obejmuje nagłą chorobę, gdy konieczne jest co najmniej siedmiodniowe leczenie w szpitalu lub czternastodniowe leczenie ambulatoryjne.
Firmy ubezpieczeniowe jednoznacznie zastrzegają, że polisa nie obejmuje szkód powstałych na skutek chorób przewlekłych ubezpieczonego lub osoby bliskiej stwierdzonych przed zawarciem umowy ubezpieczenia, ani przestępstwa popełnionego przez ubezpieczonego, picia alkoholu lub zażywania narkotyków, a także wypadków spowodowanych po alkoholu lub narkotykach.
Z ubezpieczenia nie można również skorzystać, gdy klient znajdzie inną, ciekawszą lub tańszą ofertę wyjazdu i chce skorzystać z usług innego biura podróży.
Do tego SIGNAL IDUNA zastrzega, że klient powinien dołożyć wszelkich starań, by zmniejszyć swoje straty. Od klienta wymaga się, aby jak najszybciej zawiadomił biuro podróży o rezygnacji z wyjazdu oraz złożył mu wszystkie wymagane dokumenty. Jeżeli klient umyślnie lub z niedbalstwa nie spełni tego warunku albo jego zaniechanie zwiększy szkodę, to ubezpieczyciel ma prawo odmówić mu wypłaty odszkodowania lub je zmniejszyć. Podobne jest w PTU.
W SIGNAL IDUNA ubezpieczony, rezygnując z wyjazdu w dniu jego rozpoczęcia, odzyska maksymalnie 75% ceny imprezy. Natomiast PTU wypłaca 100% potrącenia dokonanego przez biuro podróży lub przewoźnika.
Coraz częściej na pakiet związany z wycieczką składają się ubezpieczenia kosztów odwołania uczestnictwa w niej. Poza tym są również opcje ubezpieczenia kosztów anulowania biletu czy noclegów w hotelu. Nie cieszą się one jednak zbytnią popularnością, ponieważ są drogie. Przykładowo, jeśli podstawowa polisa kosztuje około 50 zł, to ze wszystkimi opcjami około 200 zł.
Odpowiadając na wcześniejsze pytanie w sprawie ubezpieczenia od braku śniegu, żadne z tych ubezpieczeń nie odnosi się do sytuacji, gdy jedynym powodem rezygnacji z wyjazdu będzie brak śniegu.
W Polsce tylko WARTA ma opcję SKI Plus, która jedynie częściowo rekompensuje brak śniegu. Polisa przewiduje, że ubezpieczyciel wypłaci 40 zł za każdy dzień zamknięcia wszystkich tras zjazdowych w okolicy pobytu z powodu braku śniegu. Przy czym trasy powinny być zamknięte nie wcześniej niż w dniu wyjazdu klienta i w okresie trwania umowy ubezpieczenia.
Warta Ski Plus przewiduje odszkodowanie, jeżeli klient nie mógł skorzystać z tras zjazdowych z powodu ich zamknięcia na skutek złej pogody.
WARTA może wypłacić świadczenie pod warunkiem zgłoszenia faktu zamknięcia tras w Centrum Alarmowym WARTY.
Poza tym ubezpieczyciel wypłaci rekompensatę, jeśli klient nie mógł wykorzystać karnetu na zjazdy narciarskie. W takim przypadku WARTA ustali odszkodowanie na podstawie przedstawionego karnetu, w wysokości odpowiadającej wartości niewykorzystanego karnetu, jednak maksymalnie do 80% jego wartości.
Mimo że w większości przypadków biura podróży standardowo ubezpieczają swoich klientów na wypadek rezygnacji, nie mają w swojej ofercie podobnego ubezpieczenia, jak oferuje WARTA. Klimat coraz częściej płata nam figle, dlatego propozycja Warty staje się dla brokerów i ich klientów bardzo na czasie, choć akurat za oknem zaczął prószyć śnieg...
Kazimierz M. Serwin
źródło: http://www.gu.com.pl/
źródło: http://www.gu.com.pl/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz