sobota, 29 grudnia 2007

Ubezpiecz się od wirusów

Producent oprogramowania, firma CA wprowadziła pieniężne odszkodowania dla tych, spośród swoich klientów, którzy ucierpieli na skutek złamania zabezpieczeń przez hakerów lub zainfekowania oprogramowania wirusami.

Chcąc podlegać ochronie producenta, zarejestrowany użytkownik oprogramowania firmy CA powinien zainstalować pakiet WaCA’s Mobile Lifeline. Jeśli użytkownik ucierpiał z powodu ataku hakera, firma CA zobowiązuje się wypłacić mu kwotę w wysokości 5 000 USD.

W sytuacji wirusowej infekcji oprogramowania użytkownik otrzymuje kwotę 1 500 USD, w celu wymiany maksymalnie trzech uszkodzonych komputerów.

źródło: 4Press/The Inquirer

Ubezpiecz swoją kartę

Z roku na rok coraz mniej Polaków nosi w swoich portfelach "żywą gotówkę”. Banknoty i monety zastępowane są kartami płatniczymi. Według ostatnich badań jest ich prawie 17 milionów. Jednakże wraz ze wzrostem ilości kart na rynku wzrasta liczba kart zagubionych lub ukradzionych klientom.

Choć istnieje bardzo niewielkie prawdopodobieństwo wypłaty gotówki z bankomatu za pomocą zagubionej lub skradzionej karty, to już realizacja nią transakcji bezgotówkowej nie stanowi zbyt wielkiego problemu. W Polsce - w znakomitej większości - do potwierdzenia płatności kartą wystarczy jedynie autoryzacja podpisu (porównanie podpisu złożonego na rachunku ze wzorem podpisu umieszczonym na odwrocie karty).

Jeżeli w porę nie zgłosimy do banku faktu utraty karty, możemy się narazić na utratę do 150 euro (ponad 700 zł). Kwota ta wynika z zapisów ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych. Według niej posiadacz utraconej karty jest odpowiedzialny za wszystkie transakcje, dokonane przed momentem jej zastrzeżenia, do kwoty 150 Euro. Po zastrzeżeniu całą odpowiedzialność przejmuje na siebie bank - wydawca karty. Przykładowo z naszego konta znika kwota 1000 zł zanim poinformowaliśmy bank o zagubieniu lub utracie karty. Niestety ponad 700 zł z tej kwoty tracimy bezpowrotnie, a jedynie niecałe 300 pokrywa bank.

Jak możemy się zabezpieczyć na taką ewentualność? Najprościej – ubezpieczyć się.
Banki działające w Polsce w coraz częściej zdają sobie sprawę z faktu, że dla wielu klientów bezpieczeństwo jest jednym z głównych parametrów branych pod uwagę przy wyborze karty. Oczywiście inaczej ta kwestia będzie wyglądała w przypadku kart debetowych, a inaczej kredytowych. Z racji tego, że karty debetowe są raczej dodatkiem do konta oszczędnościowo-rozliczeniowego, a nie samodzielnym produktem, oferta ich ubezpieczenia jest znacznie uboższa niż „kredytówek”. W przypadku kart debetowych jedynie Bank Pekao S.A. oraz Bank BPH nie pobiera dodatkowych opłat za ubezpieczenie karty (w obu przypadkach są to karty typu Maestro, której użycie jest autoryzowane obok podpisu PIN-em). Ubezpieczenie oraz opłata za wydanie i użytkowanie karty wliczona jest w comiesięczny abonament za prowadzenie rachunku. Należy jednak zwrócić uwagę, że powyższe opłaty są stosunkowo najwyższe na rynku (Bank BPH: 8,5-11,5 zł, Pekao: 8,5-17 zł). Pozostałe banki, które umożliwiają ubezpieczenie karty debetowej, robią to na zasadzie dobrowolności. Możliwość dobrowolnego ubezpieczenia mają klienci: Millennium Bank, BZWBK, Multibank, mBank i Kredyt Bank. Cena dobrowolnej polisy od przestępczych transakcji waha się od 1 zł (Multibank) do 3 zł (Kredyt Bank) miesięcznie.

Inne duże banki w ogóle nie oferują swoim klientom ubezpieczenia kart debetowych. Możliwości ubezpieczenia nie mają posiadacze najpopularniejszej karty na rynku – PKO Express, wydawanej przez PKO BP do Superkonta. Warto zauważyć, że stosunkowo najliczniejszą grupę posiadaczy PKO Express stanowią ludzie o najniższych dochodach wśród posługujących się kartami. Dla osób tych potencjalne straty wynikłe utraty karty będą bardzo dotkliwe.

Inaczej wygląda sytuacja ubezpieczeń w przypadku kart kredytowych. Praktycznie wszystkie banki, oferujące karty kredytowe, wymagają lub dają możliwość ich ubezpieczenia. „Kredytówki” Banku BPH, BZWBK, ING BŚ, mBank (poza VISA Electron) oraz Multibanku są ubezpieczone niejako odgórnie, tzn. opłaty ubezpieczeniowe wliczone są w roczne lub miesięczne opłaty za wydanie, użytkowanie. Pozostałe karty kredytowe dostępne na rynku można ubezpieczyć dobrowolnie, a jedynie posiadacze kart kredytowych Citibanku są do tego zobowiązani zapisami umowy (6,5 zł miesięcznie).

Jeżeli już zdecydujemy się (lub będziemy zobligowani) na ubezpieczenie transakcji kartowych, to na co możemy liczyć w tym zakresie?

Banki zawierają z firmami ubezpieczeniowymi tzw. umowy ramowe, które dają jedynie podstawowy pakiet ubezpieczeniowy. obejmujący:
- ubezpieczenie wszystkich transakcji dokonanych utraconą kartą po jej zastrzeżeniu oraz
- powyżej kwoty 150 euro (ponad 700 zł) przed poinformowaniem banku o zagubieniu lub kradzieży.

Obok podstawowego zakresu pakiety ubezpieczeniowe mogą być poszerzone o dodatkowe atrakcyjne ubezpieczenia. Najczęściej, dodatkowo możemy skorzystać z ubezpieczenia:
- od rabunku gotówki pobranej z bankomatu,
- towarów zakupionych kartą,
- transakcji dokonywanych w internecie,
- ubezpieczenie "gwarancja najniższej ceny",
- transakcji dokonanych z użyciem kodu PIN.

Natomiast klienci posiadający w swoich portfelach złote lub platynowe karty kredytowe mogą liczyć na pakiety ubezpieczeniowe poszerzone o ubezpieczenia NNW, kosztów leczenia zagranicą, bezpłatne ubezpieczenie wypożyczanych samochodów itp.

Bardzo popularnym ubezpieczeniem - szczególnie w przypadku kart kredytowych – jest ubezpieczenie typu credit shield. Ubezpieczenie tego typu zabezpiecza posiadacza karty przed konsekwencjami zdarzeń losowych m.in.: śmierć; utrata zdrowia, która uniemożliwia dalsze zarobkowanie; utrata pracy. Posiadanie credit shield, w przypadku zaistnienia jednego z wymienionych zdarzeń, pozwala uniknąć przymusu spłaty zadłużenia. Opłata z tytułu tego ubezpieczenia wyrażana jest procentowo w stosunku do wysokości zaciągniętego kredytu (np. mBank – 0,25 proc. salda zadłużenia, Citibank - .....)

Na zachodzie Europy oraz w USA popularnym jest ubezpieczenie na zasadzie „zero odpowiedzialności”. Zgodnie z nią bank deklaruje, że zapłaci w imieniu klienta za wszystkie nieuprawnione transakcje dokonane przed zastrzeżeniem karty. Również poniżej ustawowego minimum stanowiącego równowartość 150 euro. Jedynym polskim bankiem, który ponosi całkowitą odpowiedzialność za straty wynikłe z używania utraconej karty jest Bank BPH (dotyczy to jedynie kart typu Maestro).

Jeszcze dziesięć lat temu osoba używająca karty płatniczej była uważana za kogoś z innego, nierealnego świata. Obecnie sytuacja jest nieporównywalna. Polacy posiadają prawie 17 mln kart, na bankomat można się natknąć za przysłowiowym każdym rogiem. Niestety wraz z rozwojem rynku kart nastąpił bardzo szybki wzrost przestępczości związanej z operacjami kartowymi. Banki nie pozostały jednak w tyle stale poszerzając swoją ofertę w zakresie ubezpieczeń kartowych.

W związku z tym coraz większą uwagę przy wyborze karty - szczególnie kredytowej, w mniejszym stopniu debetowej – powinniśmy zwracać na możliwość ubezpieczenia. Koszty z tym związane nie są nazbyt wygórowane, natomiast korzyści – w przypadku zgubienia lub kradzieży – bardzo wymierne.


Arkadiusz Droździel

czwartek, 13 grudnia 2007

Jak ubezpieczyć święta?

Do Świąt Bożego Narodzenia jeszcze trochę czasu, ale wielka machina zarabiania na nich już ruszyła. Wielu z nas z niesmakiem patrzy na ozdoby świąteczne wieszane w sklepach na początku listopada. Trudno bowiem planować zakupy świąteczne dwa miesiące przed czasem. Ta „tradycja” przyszła do nas z tak zwanego Zachodu. Nie od dzisiaj, wiadome jest, że na świętach można dobrze zarobić - w tym okresie jesteśmy bardziej chętni do wydawania pieniędzy zarówno na rzeczy, które faktycznie będą nam potrzebne, jak i na rzeczy, których bez atmosfery świątecznej nigdy byśmy nie nabyli. Wzrost zakupów nie dotyczy wyłącznie rzeczy materialnych, ale również usług.

Zachodnie firmy ubezpieczeniowe oferują specjalne ubezpieczenia od zdarzeń, które mogą mieć miejsce w okresie świątecznym. Niewykluczone, że i w naszym kraju nabywanie tego rodzaju ubezpieczeń stanie się kiedyś popularne, zatem zapraszam do zapoznania się ze świątecznymi pomysłami firm ubezpieczeniowych.

Święta a towarzystwa ubezpieczeniowe w Wielkiej Brytanii

Święta to taki okres w roku, kiedy ludzie przechowują w domu większą ilość wartościowych przedmiotów. Kupują coraz to okazalsze prezenty dla swoich bliskich, często z pewnym wyprzedzeniem. Oprócz prezentów dla bliskich w święta pojawią się prezenty dla nas. Dlatego ważne jest, aby ochrona ubezpieczeniowa obejmowała również nowo otrzymane przedmioty wartościowe. Firmy ubezpieczeniowe wychodzą z założenia, że jest to doskonała okazja dla włamywaczy. I nie jest to ich wymysł - zgodnie ze statystykami najwięcej włamań dokonuje się między grudniem a styczniem. Dlatego przed świętami towarzystwa ubezpieczeniowe wychodzą naprzeciw swoim klientom i proponują ubezpieczenia mieszkań o różnym stopniu zabezpieczenia.

Jeśli klient kupuje wspomniane ubezpieczenie, ważne jest, aby - zanim podpisze umowę - sprawdził, czy obejmuje ono zdarzenia w okresie świątecznym.

Wzrost sprzedaży ubezpieczeń w okresie przedświątecznym w Wielkiej Brytanii.

Firma ubezpieczeniowa Komentarz
AXA Wzrost sprzedaży o 10% w okresie grudzień/styczeń
Churchill Wzrost sprzedaży o 10% w okresie świątecznym
Direct Line Wzrost sprzedaży o 10% w okresie świątecznym
Norwich Union Direct Wzrost wysokości ochrony ubezpieczeniowej średnio o 3000 funtów w polisie

Oprócz kradzieży w czasie świąt często dochodzi do wypadków związanych z jedną z uroczych tradycji świątecznych – choinką. Ileż to razy słyszało się, że w mieszkaniu wybuchł pożar spowodowany zwarciem światełek powieszonych na choince. Wiele rodzin boryka się też ze zniszczeniami, które spowodowane zostały przewróceniem się choinki. Jeśli drzewko jest duże i bogato ozdobione lampkami, a blisko niego stoją cenne przedmioty, wówczas zniszczenia mogą być naprawdę kosztowne. O tym przed świętami przypominają również firmy ubezpieczeniowe. Są nawet specjalne produkty ubezpieczeniowe, które zapewniają ochronę ubezpieczeniową w przypadku zniszczeń spowodowanych spaleniem się choinki w skutek awarii lampek.

Obok takich ubezpieczeń jak polisy dla zwierząt domowych, ubezpieczeń od spotkań z UFO czy ubezpieczeń ślubnych, ubezpieczenia związane z Bożym Narodzeniem nie należą do specjalnie oryginalnych czy wzbudzających uśmiech na twarzy. Chociaż opisywane ubezpieczenia dostępne są w Wielkiej Brytanii, to problemy, o których mowa, mają miejsce niezależnie od kraju, w którym obchodzi się święta. Dlatego tak ważne jest zachowanie ostrożności, aby uniknąć problemów i móc w pełni cieszyć się z wolnych świątecznych dni.



Alicja Szakiel
źródło: http://www.ubezpieczeniaonline.pl

niedziela, 2 grudnia 2007

Ubezpieczenie od utraty pracy

Coraz częściej uzyskanie atrakcyjnej marży bankowej przy kredycie hipotecznym powiązane jest z obowiązkiem ubezpieczenia na życie lub ubezpieczenia od utraty pracy.

Osoby, które chcą skorzystać z ubezpieczenia od utraty źródła dochodów muszą być zatrudnione na podstawie umowy o pracę lub prowadzić własną działalność gospodarczą. Pracujący na podstawie umowy na czas nieokreślony powinni być zatrudnieni co najmniej od 6 miesięcy, a przy umowie na czas określony - co najmniej 24 miesiące. Prowadzący działalność gospodarczą muszą to robić nieprzerwanie od 6 miesięcy, a od roku nie mogą być rejestrowani jako bezrobotni.

Podstawą wypłaty świadczenia jest rozwiązanie umowy o pracę z przyczyn niezależnych od osoby ubezpieczonej. Pieniądze z polisy nie będą wypłacone, jeśli umowa została rozwiązania za porozumieniem stron lub pracownik został zwolniony dyscyplinarnie.

W przypadku prowadzących działalność gospodarczą podstawą wypłaty jest zaprzestanie prowadzenia firmy i wyrejestrowanie jej. W obu przypadkach warunkiem jest uzyskanie statusu bezrobotnego i prawa do zasiłku.
Jak działa ubezpieczenie? Z chwilą utarty pracy towarzystwo ubezpieczeniowe przejmuje na siebie spłatę rat kredytu. Spłaca je do chwili ponownego podjęcia zatrudnienia, jednak nie dłużej niż przez rok.

Suma ubezpieczenia to 12-krotność najwyższej raty kredytu. Wysokość rocznej składki wynosi zaś 5,5 proc. tej sumy (jeśli płacimy jednorazowo) lub 6 proc. sumy, gdy chcemy rozłożyć ją na miesięczne raty.
By skorzystać z ochrony, trzeba ubezpieczyć się w ciągu dwóch tygodni od chwili wypłaty kredytu. Polisa jest wystawiana na 12 miesięcy, przy czym co roku można ją odnawiać. Jeśli jednak z jakiegoś powodu zrezygnujemy z ubezpieczenia, w kolejnym roku nie będziemy mogli ponownie się ubezpieczyć.
Monika Walc
doradca Murator Kredyt

http://www.me-kredyty.pl/pl/porady/kredytowe/art5.html

Ubezpiecz tort weselny

113
Oryginalne ubezpieczenia oferowane są głównie w krajach zachodnich, gdzie rynki usług finansowych mają dłuższą historię od rynku polskiego. Nasz rodzimy rynek ubezpieczeń jest na tyle młody, że towarzystwa ubezpieczeniowe nie wprowadzają jeszcze tego typu ubezpieczeń. Jednak myślę, że warto zapoznać się z pomysłami, na jakie wpadli specjaliści od ubezpieczeń w Wielkiej Brytanii, gdyż sądząc po kierunku rozwoju rynku ubezpieczeniowego, być może i u nas w przyszłości pojawią się ubezpieczenia, które śmiało można sklasyfikować jako nietypowe.

Polisa ślubna

Chociaż nikt nie wprowadził jeszcze ubezpieczenia od pomyłki związanej z wyborem niewłaściwego partnera, to ubezpieczenie poszczególnych elementów ślubu oraz wesela jest na zachodzie możliwe od kilkudziesięciu lat. W Wielkiej Brytanii rynek ubezpieczeniowy jest już na tyle rozwinięty, że głównym sposobem przyciągnięcia uwagi potencjalnych klientów są właśnie ubezpieczenia nietypowe – zwane niszowymi. Chętnych na ubezpieczenie swojego ślubu nie brakuje, gdyż jak wiadomo małżeństwo lub rejestracja związku partnerskiego jest jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu człowieka. I chociaż słowa przysięgi małżeńskiej nie robią już takiego wrażenia jak kiedyś, to jednak przygotowania do ślubu trwają czasami rok lub dłużej i każdy marzy o tym, aby w tym dniu wszystko się udało.

Firma Entertainment and Leisure

Firma Entertainment & Leisure Insurance Services Ltd. ubezpiecza śluby już od 70 lat. Przy okazji wejścia w życie prawa do rejestracji jednopłciowych związków partnerskich w Wielkiej Brytanii (koniec 2005 roku) firma zdecydowała się na zmianę niektórych zasad i rozpoczęła nową kampanię reklamową. Ubezpieczenie ślubne o nazwie - Commitment Ceremony Insurance kosztuje około 50 funtów. Obejmuje ono praktycznie wszystkie nieszczęścia, jakie mogą popsuć ten specjalny dzień małżonkom czy partnerom.

Ubezpieczenie ślubne - dlaczego nie

Wszyscy wiemy, że podczas ceremonii zaślubin oraz wesela może się zdarzyć dosłownie wszystko. Chwila nieuwagi i wymarzona ceremonia może przerodzić się w prawdziwy koszmar. Dlatego ubezpieczenie ślubne cieszy się wśród Brytyjczyków powodzeniem. Być może wykupienie polisy ślubnej za kilka lat i u nas stanie się modne i obok wynajęcia sali, zamówienia orkiestry, zaproszeń i kupna ubrań, będzie kolejnym, wpisanym w notatnik obowiązkiem.


Alicja Szakiel
źródło: http://www.ubezpieczeniaonline.pl/

piątek, 23 listopada 2007

Ubezpieczenie domów w budowie

Wiele osób nie wie, że możliwe jest ubezpieczenie inwestycji budowlanej czyli budowy, nie tylko samego gotowego domu wraz z jego nieruchomościami. Ubezpieczenie to nie jest skomplikowane jednak, aby objąć Państwa inwestycję ochroną ubezpieczeniową będziemy potrzebowali dwóch dokumentów oraz kilku informacji. Najważniejsze są tu kserokopie pozwolenia na budowę oraz dziennika budowy. Będziemy także potrzebowali informacji co Państwo budują. Ubezpieczyć możemy właściwie każdą inwestycję; dom jedno i wielorodzinny, garaż, ogrodzenie, budynki gospodarcze, rozbudowę, przebudowę, budowę i wiele innych. Ważny jest także zakres ochrony Państwa inwestycji. Oferujemy trzy zakresy:
  • zakres podstawowy: pożar, wybuch, uderzenie pioruna, upadek statku powietrznego;
  • zakres rozszerzony: pożar, wybuch, uderzenie pioruna, upadek statku powietrznego, grad, deszcz nawalny, huragan, powódź, osuwanie się ziemi, katastrofa budowlana;
  • zakres pełny: pożar, wybuch, uderzenie pioruna, upadek statku powietrznego, grad, deszcz nawalny, huragan, powódź, osuwanie się ziemi, katastrofa budowlana, kradzież z włamaniem, dewastacja.
Aby, ubezpieczyć swoją inwestycję, należy wypełnić wniosek o ubezpieczenie. Wydrukuj i wypełnij wniosek dołączając kserokopie dokumentów, o których mowa wyżej, a następnie wyślij nam skany pocztą elektroniczną bądź papierowe kopie Pocztą Polską. Na podstawie informacji przekazanych we wniosku zaproponujemy wysokość składki. Jeśli zaakceptujecie Państwo wysokość składki, będziemy mogli niezwłocznie objąć Państwa inwestycję ochroną.

Zapraszamy do współpracy
Zespół Ubezpieczalnia.biz

środa, 14 listopada 2007

Jak wybrać AC i OC

Według opublikowanych w styczniu badań TNS OBOP 5 proc. Polaków planuje zakup samochodu. A skoro tak – trzeba pomyśleć o jego ubezpieczeniu, niezależnie od tego, czy będzie to samochód nowy (taki samochód chce kupić jedna piąta tych, którzy zamierzają nabyć auto) czy też używany (taki zakup rozważa cztery piąte noszących się z zamiarem zakupu). Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, czyli OC, jest w takim przypadku obowiązkowe, a uwzględniając ryzyko kradzieży samochodu trzeba pomyśleć o auto casco, a więc o AC, szczególnie przy zakupie samochodu na kredyt.

Dla wielu osób podstawą wyboru jest cena. W salonie samochodowym zresztą dealer zapewne zaoferuje pakiet ubezpieczeniowy OC plus AC plus NNW (następstwa nieszczęśliwych wypadków). Jednak nie ma obowiązku kupienia ubezpieczenia w salonie. Nie ma też obowiązku kupowania pakietu, choć zazwyczaj pakiet jest tańszy, niż ubezpieczenia kupowane oddzielnie. Firmy ubezpieczeniowe mają różne taryfy, uwzględniające różne czynniki ryzyka – choćby wiek ubezpieczonego, czy miejsce zamieszkania – i warto przepatrując oferty pod kątem ceny zastanowić się nad kilkoma. Można to zrobić nie tylko pytając agenta. Na stronach internetowych niektórych ubezpieczycieli znajdują się kalkulatory, w których samemu można wyliczyć orientacyjną cenę. Można też zwrócić się – w przypadkach firm prowadzących usługi direct, czyli przez telefon – o kalkulację składki. Taka rozmowa telefoniczna nie jest zobowiązaniem do zawarcia umowy. Trzeba pamiętać o możliwości wykorzystania zniżek za bezszkodowość, które są honorowane także przy zmianie ubezpieczyciela. Przy AC warto zwracać uwagę na możliwość zniesienia tzw. udziału własnego. Polega to na tym, że za dodatkową składkę za zniesienie udziału własnego, przy szkodzie i wypłacaniu odszkodowania firma przejmuje pełną odpowiedzialność finansową, nie dzieli się nią częściowo z ubezpieczonym.

Sama cena to jednak nie wszystko. Firmy zwracają coraz częściej uwagę na dodatkową usługę – assistance. Assistance to pomoc świadczona przez wyspecjalizowaną firmę mającą umowę z naszym ubezpieczycielem w razie awarii czy wypadku. Warto sprawdzić, czy w ramach nawet samego OC taka pomoc jest oferowana, czyli np. czy jest możliwość zholowania uszkodzonego samochodu, dojazd mechanika do drobnej naprawy, czy choćby szybka naprawa lub wymiana uszkodzonych szyb. Ważne też jest to, czy w ramach assistance dana pomoc jest świadczona dopiero wówczas, gdy kierowca znajduje się w pewnej odległości od miejsca zamieszkania, czy też również w miejscowości, gdzie mieszka. Jakość i zakres assistance jest obecnie uważane przez firmy ubezpieczeniowe za coraz silniejszy argument przetargowy, więc można się spodziewać rozbudowywania tej oferty o nowe elementy. Szczególnie dla osób dużo podróżujących, a zwłaszcza – podróżujących za granicę – warto sprawdzić ofertę assistance dołączaną do AC i OC. Wówczas istotne stają się takie elementy, jak pomoc prawna, zapewnienie zastępczego samochodu czy choćby kosztów przymusowego pobytu w hotelu za granicą w czasie naprawy samochodu.

Kolejny element istotny przy ocenie oferty ubezpieczeniowej to np. możliwość skorzystania z uproszczonych wypłat z AC i OC. Uproszczone wypłaty odbywają się bez wypełniania druków, na podstawie telefonicznych ustaleń z centrum zgłoszeniowym firmy ubezpieczeniowej. Ważna jest kwota, do jakiej firmy realizują uproszczoną wypłatę i tryb wypłaty. Może być tak, że odbywa się to po telefonicznym zgłoszeniu, bez oględzin rzeczoznawcy i następnie – przesłaniu rachunku, może być też telefoniczne zgłoszenie, oględziny rzeczoznawcy i następnie nawet wypłata gotówki do ręki w oddziale banku, z którym współpracuje dany ubezpieczyciel.

Dodatkowo – zawsze, jak przy każdym ubezpieczeniu, warto sprawdzić, jakie są ograniczenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, czyli przypadki, w których nie można liczyć na jego pomoc.

Firmy ubezpieczeniowe walcząc o rynek bardzo różnicują ofertę i choć nie można się spodziewać spadku cen, to jednak warto zwracać uwagę na jakość, prostotę i wygodę obsługi w razie szkody.

Dane dostarcza:

piątek, 2 listopada 2007

Samochód i ubezpieczenia

Kupiliśmy samochód – nowy lub używany. Obowiązkowo trzeba więc mieć komunikacyjne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC). Bez niego nie mamy prawa wyjechać na drogę. Komunikacyjne OC jest przewidziane w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.


Komunikacyjne OC chroni przed finansową odpowiedzialnością, czasami bardzo poważną. Jeśli ubezpieczony jest sprawcą wypadku, musi zapłacić zarówno za uszkodzone samochody, ale także np. za szkody na zdrowiu poniesione przez poszkodowanych. Jeśli dodatkowo takie nieszczęście stanie się za granicą, to warto policzyć koszty napraw drogich samochodów i koszty odszkodowań czy rent dla rannych w wypadku. Trzeba pamiętać, że za brak OC kierowcy grożą kary na rzecz UFG. W 2007 r. to prawie 2 tys. zł dla właścicieli samochodów osobowych.

Przy kupnie samochodu używanego na nabywcę przechodzą prawa i obowiązki z OC, choć jest tu pewne ale. Przepisy dają kupującemu używany samochód prawo do korzystania z poprzedniego ubezpieczenia. Jednak warto sprawdzić terminy dotyczące dalszych losów takiej umowy. Jeśli bowiem przynajmniej na jeden dzień przed upływem ważności poprzedniej umowy właściciel pojazdu jej nie wypowie uznając, że ona po prostu wygasa i kupi OC w innej firmie, to może zostać wezwany do zapłaty podwójnej składki OC. Zakład ubezpieczeń bowiem, jeśli nie otrzyma formalnego zawiadomienia o rozwiązaniu umowy ubezpieczenia OC, musi kontynuować ochronę ubezpieczeniową. Nie jest ona bezpłatna. Nie jest też tak, że ubezpieczyciel nie wie, co się dzieje ze sprzedanym samochodem. Poprzedni właściciel musi w ciągu 30 dni od sprzedaży poinformować ubezpieczyciela komu sprzedał samochód.

Następne ubezpieczenie komunikacyjne, już nieobowiązkowe, to autocasco. AC ma zaledwie ok. jednej czwartej gospodarstw domowych posiadających samochód. Ale bez AC nikt nie kupi samochodu na kredyt, bo w razie np. kradzieży bank musi mieć zabezpieczenie. O AC warto też pomyśleć z tego powodu, że w razie uszkodzenia samochodu, gdy sprawca wypadku nie jest znany, mamy do wyboru – albo płacić za naprawę z własnej kieszeni, albo – korzystać z ubezpieczenia. Są też przypadki takie, jak wypadek bez udziału osób trzecich. Właśnie wówczas przydaje się AC. O ile bowiem OC służy sfinansowaniu konsekwencji szkód w odniesieniu do osób trzecich i ich samochodów, o tyle AC służy sfinansowaniu naprawy własnego samochodu.

Kolejne ubezpieczenie, dodawane zazwyczaj w pakiecie, to ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków, czyli NNW. Jest ono rekompensatą za szkody na zdrowiu poniesione zarówno przez kierowcę jak i pasażerów. NNW może być dołączone także do np. karty płatniczej, być w pakiecie ubezpieczenia domu czy mieszkania i pozwala na wypłatę z wszystkich posiadanych umów. Jeśli więc kierowca złamie nogę, może otrzymać wypłatę zarówno z NNW posiadanego w związku z ubezpieczonym samochodem jak i z NNW związanego z innym produktem.

Na polskim rynku są też dostępne dobrowolne ubezpieczenia ochrony prawnej. Osoby, które dużo podróżują samochodem, szczególnie za granicę, mogą rozważyć podpisanie i takiej umowy. Jest choćby po to, by mieć pieniądze na adwokata, jeśli sprawa o wypłatę odszkodowania z cudzego OC trafia do sądu. Bądź też na kaucję, by nie trafić do aresztu.

Z ubezpieczeniami komunikacyjnymi związane jest też assistance, czyli pomoc w określonych przypadkach kłopotów kierowcy. Assistance nie jest jednak ubezpieczeniem, tylko usługą oferowaną przez wyspecjalizowane firmy. To usługa dostępna na telefon do centrum zgłoszeniowego w określonych przypadkach. Może polegać zarówno na prostych usługach holowania samochodu po wypadku, jak i dostępowi do szybkich napraw na miejscu awarii, a pakiet takich usług jest coraz bardziej rozbudowywany. Jest oferowana zarówno bezpośrednio przez ubezpieczycieli, można też uzyskać dostęp do assistance wymieniając np. punkty w niektórych programach lojalnościowych na stacjach paliwowych.

Dane dostarcza:

Ubezpieczenie na życie - konieczność, a nie luksus?

bezpieczenie życia i zdrowia to nie jakaś fanaberia, czy zbytek, lecz rzecz konieczna. Nie wiemy, co przyniesie nam przyszłość. Każdy jest narażony nie tylko na wypadek, który może pozbawić go możliwości zarobkowania na jakiś czas ale nawet spowodować trwałą utratę zdolności do pracy. Co wówczas ? Co z dziećmi, co z rodziną?

Podstawową zaletą ubezpieczeń życiowych jest zagwarantowanie swoim bliskim środków do życia w przypadku śmierci. Zastanówmy się, czy w przypadku naszej śmierci rodzina będzie miała za co żyć? Czy będzie miała możliwość dalszego kształcenia syna lub córki? Czy będzie w stanie przetrwać samodzielnie przez pierwszych kilkanaście miesięcy? Jeżeli nie, powinniśmy pomyśleć o ubezpieczeniu życiowym.


Mamy wybór

Towarzystwa ubezpieczeniowe i banki oferują swoim klientom coraz ciekawsze ubezpieczenia życiowe. Można je podzielić zasadniczo na dwie grupy. Są to polisy kapitałowe oraz z funduszem inwestycyjnym. Zanim się zdecydujemy, musimy się zastanowić, w jakiej jesteśmy sytuacji życiowej. Ubezpieczenie na życie chroni nas finansowo nie tylko przed skutkami choroby i innego nieszczęścia, które uniemożliwia kontynuowanie pracy. Różne ubezpieczenia kapitałowe (emerytalne) pozwalają oszczędzić na starość. Dzieci możemy zabezpieczyć na dorosłe życie, wykupując im tzw. polisę posagową.

Najpierw oceń, jaką miesięczną składkę jesteś w stanie płacić (czy liczysz się w przyszłości z utratą dobrej pracy, obciążeniami spłatą kredytu, edukacją dzieci itp.) i czy chcesz zabezpieczyć bardziej siebie (jesteś samotny i interesuje cię tylko przyszły dodatek do emerytury) czy także rodzinę? Dopasuj zatem polisę do swojej sytuacji. Następnie zbadaj oferty co najmniej kilku towarzystw, zwracając szczególną uwagę na ceny polis, warunki ubezpieczenia.


Jakie towarzystwo wybrać?

W zasadzie każde towarzystwo oferuje oba rodzaje polis. Ponieważ jednak umowę z daną firmą zawieramy na wiele lat, warto sprawdzić, jaka jest jej obecna i przyszła sytuacja. Nikt nam jednak nie da gwarancji, że kondycja finansowa danego towarzystwa za lat 10 czy 20 będzie równie dobra, jak w dniu wykupywania polisy. Dlatego bezpieczniej podpisać umowę z dużym towarzystwem, działającym nie tylko na naszym lokalnym rynku i mającym dużych, stabilnych akcjonariuszy.


Najprostsze polisy - najtańsze

Jeśli zależy Wam na tym, żeby towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaciło pieniądze rodzinie w razie waszej nieoczekiwanej śmierci, powinniście wykupić prostą polisę na życie. I to na określony termin, np. na 20 lat. Jeśli w tym czasie nic się nie stanie, składki niestety przepadają. Jest to jednak chyba najtańsza forma zabezpieczenia bliskich. Z kolei pieniądze wypłacane po osiągnięciu przez ubezpieczonego określonego w umowie wieku (najczęściej 60 roku życia) zapewnią ubezpieczenie kapitałowe (na starość). Wszystkie działające w Polsce firmy ubezpieczeniowe sprzedają także mieszaną formę tych dwóch: ubezpieczenie na życie i dożycie.


Kapitałowa, czy na życie z funduszem inwestycyjnym?

Kiedy wybierzemy polisę kapitałową, towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci naszym bliskim w przypadku naszej śmierci określoną umową kwotę. Ta polisa zabezpiecza przede wszystkim naszą rodzinę, a następnie zapewnia kapitał, kiedy już przejdziemy na emeryturę. Trzeba jednak pamiętać, że towarzystwo znaczną część naszej składki przeznaczy na pokrycie swoich kosztów. Zobowiązani też jesteśmy do regularnego opłacania określonej składki przez wiele lat.

Jeżeli w ciągu pierwszych lat zrezygnujemy z gromadzenia pieniędzy, stracimy znaczną część wpłaconej kwoty. Jednak bez względu na czas oszczędzania, w razie naszej śmierci zostanie wypłacone pełne odszkodowanie. Jeżeli zdecydujemy się na polisę na życie z funduszem inwestycyjnym zyskujemy dwa w jednym: jednoczesne ubezpieczenie życia i odkładanie pieniędzy na dodatek do emerytury.

Wpłacana do towarzystwa składka dzieli się zasadniczo na dwie części: pierwszą towarzystwo odkłada na wypadek, gdyby klientowi coś się stało, a drugą inwestuje na rynku kapitałowym i pieniężnym, gromadząc w ten sposób dla niego dodatek do emerytury. Gdy ubezpieczony osiągnie wiek emerytalny, firma asekuracyjna wypłaci mu kwotę zgromadzoną na specjalnie wydzielonym rachunku (do której co roku dopisywane są zyski z inwestowanej składki jako tzw. premia). Jeśli umrze wcześniej, jego bliscy (tzw. uposażeni czyli wskazani w polisie) dostaną odszkodowanie.


Dane dostarcza:

piątek, 19 października 2007

Ubezpieczenia dla studentów

Gdyby student chciał wykupić wszystkie polisy, które byłyby mu potrzebne, musiałby wydawać na nie miesięcznie nawet kilkaset złotych. Dlatego właśnie przed wybór należy dokładnie rozważyć i..nie dać nabrać się na wyłączenia.


W praktyce większość nie ma żadnej ochrony ubezpieczeniowej poza grupowym ubezpieczeniem NNW, zorganizowanym przez uczelnię, czy incydentalnie kupowaną polisą turystyczną.

W większości wypadków studenci są objęci bardzo skromną ochroną ubezpieczeniową. Zwykle ogranicza się ona do posiadania grupowej polisy NNW w ramach programu zorganizowanego przez uczelnię. Od czasu do czasu kupują polisy turystyczne. W obu wypadkach istotna jest świadomość wyłączeń odpowiedzialności towarzystwa. Nie wypłaci ono odszkodowania, jeśli w chwili wypadku poszkodowany był nietrzeźwy albo pod wpływem narkotyków. Wychodzą bowiem z założenia, że przebywanie w takim stanie znacząco zwiększa prawdopodobieństwo wypadku.
Jeśli jesteś poszkodowany, masz prawo do odszkodowania od sprawcy szkody, w której ucierpiałeś

Polisa na wyjazd

W przypadku polis turystycznych, które zwykle kupują studenci samodzielnie, warto pamiętać, żeby dostosować zakres polisy do planów wakacyjnych. Z punktu widzenia młodych ludzi istotne będzie objęcie ochroną wypadków przy pracy lub przy uprawianiu sportów. Przed podpisaniem umowy trzeba koniecznie sprawdzić, czy standardowa polisa obejmuje np. wypadki związane z nurkowaniem czy wspinaczką górską. Zwykle nie, więc trzeba niestety opłacić wyższą składkę, żeby uzyskać taki zakres ochrony. Po naszym wejściu do Unii Europejskiej niektórzy twierdzą, że nie warto kupować polis kosztów leczenia, bo przed wyjazdem wystarczy wyrobić sobie Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, żeby uzyskać prawo do leczenia w krajach UE. Problem w tym, że w wielu z nich występuje tzw. instytucja współodpłatności. Na przykład we Francji z ubezpieczenia społecznego pokrywane jest 80 proc. kosztów leczenia szpitalnego, a pozostałe 20 proc. trzeba pokryć z własnej kieszeni. A mogą to być niebagatelne kwoty (o zasadach w innych krajach czytaj na stronie www.nfz.gov.pl). Poza tym całą opiekę trzeba sobie zorganizować we własnym zakresie. Tu widać plusy polisy turystycznej, która zawiera opcję assistance, gwarantującą pełną opiekę nad klientem, aż do czasu powrotu do Polski.

WYRÓWNANIE DO RENTY

W ubiegłym roku w wypadkach komunikacyjnych niemal 13 tys. osób w wieku 18-24 lata zostało rannych. Warto pamiętać, że jeśli jesteś ofiarą takiego wypadku i w jego wyniku masz kłopoty ze zdrowiem, uniemożliwiające ukończenie studiów i podjęcie pracy, przysługuje ci dożywotnia renta. Sąd, orzekając jej wysokość, będzie brał tzw. widoki na przyszłość, czyli możliwości rozwoju kariery w zależności od kierunku studiów, wyników, ewentualnych pierwszych sukcesów w pracy naukowej czy biznesie itp. Jeśli jest więc prawdopodobne, że poszkodowany miałby dobrą pracę i zarabiał powyżej średniej krajowej, a teraz żyje z renty, to ta różnica musi być wyrównana z polisy OC sprawcy wypadku. Dodatkowo można starać się o odszkodowanie na zdobycie nowych kwalifikacji i zakup sprzętu umożliwiającego pracę przy określonym stanie zdrowia.

OC komunikacyjne nie jest jedynym ubezpieczeniem umożliwiającym pokrycie wyrządzonych szkód. Na przykład uszkodzenia głowy wynikające z upadku na śliskim chodniku czy urwaniu się sopli lodu z nieodśnieżonego budynku obciążają właściciela posesji i mogą być pokrywane z jego polisy OC. Jeśli sprawca szkody nie miał takiej ochrony, pozostaje proces cywilny i domaganie się odszkodowania bezpośrednio od niego.


Dla zamożnych

Zamożniejsi studenci, którzy mają samochód, próbują czasem oszczędzać, rejestrując go na rodziców, którzy mieszkają w innym mieście. Chcą uniknąć w ten sposób zwyżki za młody wiek, krótki staż za kierownicą czy używanie auta w dużym mieście. W praktyce może się to udać tylko w odniesieniu do tego ostatniego elementu. Zwyżki za wiek coraz trudniej ominąć, bo towarzystwa pytają przy zawieraniu ubezpieczenia, kto będzie jeździł autem.

Jeśli rodzic zadeklaruje, że będzie to młoda osoba (w różnych towarzystwach limit jest różny - od 25 do 30 lat, a za niski staż za kierownicą uznaje się 2-3-letni okres posiadania prawa jazdy), naliczane są zwyżki. Nie warto ich unikać, kłamiąc we wniosku, szczególnie o ubezpieczenie autocasco. Jeśli rodzic zdeklaruje, że będzie jeździł autem sam, a szkodę spowoduje jego młody syn, to ubezpieczyciel obniży odszkodowanie w takim samym procencie, jak uniknięta zwyżka. Ponieważ wynosi ona zwykle 25-50 proc., to właśnie o tyle mniejsza będzie wypłata. Takiej sankcji za kłamstwo nie ma natomiast w ubezpieczeniach OC komunikacyjnego. Jeśli wbrew deklaracjom auto rozbije dziecko, ubezpieczający auto rodzic będzie musiał tylko dopłacić różnicę w składce.

Mieszkanie na cudzym

Szczęśliwcy, których stać na wynajem mieszkania, powinni pomyśleć o ubezpieczeniu należących do nich przedmiotów. Szczególnie wtedy, gdy mają sporo wartościowego sprzętu elektronicznego. Muszą jednak wtedy uważać na limity ograniczające odpowiedzialność towarzystwa za jego zniszczenie, które zwykle wynoszą 40-50 proc. sumy ubezpieczenia rzeczy ruchomych. Jeśli poza sprzętem student nie posiada wiele innego mienia, kupno takiej polisy nie będzie korzystne, bo albo trzeba będzie przepłacić za polisę, podwyższając limit, albo nie da ona pełnej ochrony sprzętu, na której zależy jego właścicielowi.




Koniecznie natomiast warto pomyśleć o polisie OC w życiu prywatnym. To symboliczny wydatek rzędu 50-100 zł składki rocznej, a pozwoli na uniknięcie kłopotów, jeśli w wyniku nieuwagi ktoś zaleje mieszkanie czy wywoła pożar. To istotne szczególnie wtedy, jeśli swojej polisy nie ma wynajmujący, wtedy będzie chciał od sprawcy uzyskać rekompensatę.

Na emeryturę nie za wcześnie

Ubezpieczenia dla studentówChyba jednym z ważniejszych elementów programu ubezpieczeniowego studenta powinno być... oszczędzanie na emeryturę. Obecnie jest to racjonalne, bo funkcjonują już polisy typowo inwestycyjne, w których część ochronna (gwarantująca wypłatę w razie śmierci) jest minimalna. Na tym etapie życia co prawda nikt o tym nie myśli, ale okazuje się, że powinien. Dzisiejsi studenci będą otrzymywali już emeryturę z nowego systemu, w którym wysokość świadczenia zależy od tego, ile zdołało się zgromadzić na koncie emerytalnym w ZUS i OFE. Tymczasem z jednej strony na początku kariery zawodowej trudno o pracę na umowę gwarantującą opłacanie składek na emeryturę. Formy zatrudnienia minimalizujące te obciążenia są coraz popularniejsze, bo pracownik dostaje więcej do kieszeni, z kieszeni pracodawcy mniej wypływa i w krótkim terminie wszyscy są zadowoleni. W dłuższym okresie może być problem, bo im później zaczniemy budować kapitał emerytalny, tym odkładane koszty muszą być większe (patrz obok - Ekspert radzi). Tymczasem, jak wynika z analiz firmy A-Z Finanse, wystarczy odkładać 50 zł miesięcznie, żeby w ciągu 45 lat odłożyć 132 tys. zł.

Jak widać z naszego zestawienia, relacja kwoty oszczędności do poświęconego na nie kapitału poprawia się na korzyść tej pierwszej skokowo niemal z każdym rokiem. Jeśli obudzimy się na 20 lat przed emeryturą, że nie zbieraliśmy na nią, będzie już za późno i trzeba będzie odkładać dużo więcej niż 50 zł miesięcznie. A zgromadzić trzeba sporo, bo jak wynika z analiz Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, osoba średnio zarabiająca, przechodząca na emeryturę w 2041 roku musi uzbierać 1 mln zł kapitału emerytalnego, jeśli chce utrzymać ten sam poziom domowego budżetu. Tymczasem, nawet jeśli od tego średniego wynagrodzenia będzie opłacała składki na ZUS i OFE, to zgromadzi około połowę tej kwoty. Według naszej symulacji, 50 zł oszczędności miesięcznych daje ponad 500 tys. zł oszczędności dopiero po 60 latach oszczędzania. Student zaczynający oszczędzanie w wieku 20 lat zgromadzi co najwyżej 130-190 tys. zł. To zestawienie powinno dać do myślenia studentom, przyszłym rodzicom, że w momencie pojawienia się dziecka warto powoli zacząć gromadzić dla niego kapitał. Wtedy wystarczą stosunkowo niewielkie kwoty wpłat, żeby zgromadzić spory kapitał.

Źródło: Gazeta Prawna

piątek, 5 października 2007

Ubezpieczenia w działalności gospodarczej

W każdej szkodzie majątkowej straty materialne to zaledwie 40 proc. jej wartości. Pozostałe 60 proc. stanowi wartość utraconego zysku. To wystarczający powód, dla którego ubezpieczenie utraty zysku powinno być nieodłącznym dodatkiem do ubezpieczenia mienia podmiotów gospodarczych.

W przypadku, gdy ma miejsce szkoda - pożar, powódź, zalanie czy awaria maszyny - to krótko po opanowaniu sytuacji liczymy straty. Pierwszym i bezpośrednim skutkiem szkody są straty materialne, które można łatwo oszacować. To szkody pierwotne.

Jednak poza szkodą pierwotną, powstaje szkoda wtórna, będąca efektem straty materialnej - spalenia, zalania czy awarii. Polega ona na tym, że wydarzenie szkodowe przerywa normalny tok działalności firmy - następuje przestój lub znaczne ograniczenie działalności do czasu usunięcia skutków szkody pierwotnej. W czasie takiego przestoju firma nie wypracowuje zaplanowanego zysku, a wręcz ponosi dodatkowe koszty. Mało tego, często ponowne uruchomienie działalności nie od razu pozwala ponownie ruszyć "pełną parą".
Szkoda utraty zysku

Obok szkód materialnych mamy do czynienia ze stratami czysto finansowymi, czyli utratą zysku, którą można, a nawet warto ubezpieczyć.

Ubezpieczenie utraty zysku nazywane jest "Business Interruption" (BI - przerwanie, zakłócenie biznesu) i obejmuje szacowany zysk brutto, który ubezpieczający mógłby osiągnąć w okresie odszkodowawczym ze sprzedaży towarów lub świadczenia usług, gdyby nie zaszło zdarzenie losowe powodujące szkodę w mieniu objętym ubezpieczeniem, w następstwie której ubezpieczający całkowicie lub częściowo nie mógł prowadzić działalności gospodarczej. Ubezpieczeniem objęte są także koszty stałe poniesione przez ubezpieczającego w okresie odszkodowawczym.
Okres ubezpieczenia, a okres odszkodowawczy

Pierwszym, kluczowym pojęciem związanym z BI jest okres ubezpieczenia, czyli czas uzgodniony między stronami ubezpieczenia i zapisany w polisie, np. od 1 stycznia do 31 grudnia 2007 r. Oznacza to, że między tymi datami - i tylko między nimi - towarzystwo ubezpieczeniowe udziela ochrony. Innymi słowy, szkoda musi wydarzyć się w tym czasie, aby ubezpieczonemu należało się odszkodowanie.

Innym pojęciem jest "okres odszkodowawczy". To czas trwający od dnia, w którym ubezpieczający został zmuszony do ograniczenia lub zaprzestania działalności gospodarczej w wyniku szkody, do dnia, w którym szkoda powodująca przerwę w działalności przestała wpływać na tę działalność. Nie może trwać dłużej niż maksymalny okres odszkodowawczy. Upraszczając - okres odszkodowawczy to okres "wychodzenia z dołka" do stanu sprzed szkody, czyli szacowany czas ponoszenia utraty zysku.
Szacowanie okresu odszkodowawczego

Długość okresu odszkodowawczego musi określić sam ubezpieczający, na podstawie własnych szacunków. Należy wziąć pod uwagę:

* rodzaj konstrukcji budynków - orientacyjnie czas ich odbudowy,
* uwarunkowania prawne - procedury związane z odbudową,
* dostępność zastępczych maszyn, materiałów i urządzeń - czas, w jakim uda się je pozyskać,
* rodzaj prowadzonej działalności - gdy rynek jest silnie konkurencyjny, okres odszkodowawczy powinien być jak najkrótszy, w zamian za duże koszty dodatkowe powrotu do pełnej sprawności,
* możliwości wykorzystania wolnych mocy przerobowych (dodatkowe linie produkcyjne i lokalizacje),
* ewentualną konieczność stosowania szczególnych zabiegów w celu usunięcia skutków szkody, np. zanieczyszczenia środowiska naturalnego.

Jak długo trwa ochrona?

Początek okresu odszkodowawczego musi zmieścić się w ramach czasowych okresu ubezpieczenia, jednak koniec okresu odszkodowawczego może wykroczyć poza okres ubezpieczenia. Na przykład okres ubezpieczenia trwa od 1 stycznia do 31 grudnia, okres odszkodowawczy wynosił 6 miesięcy, a szkoda wydarzyła się 1 września. Choć ochrona ubezpieczeniowa, czyli polisa wygasa 31 grudnia, towarzystwo zrekompensuje zysk utracony do końca lutego kolejnego roku, bo tak przewidywała umowa ubezpieczenia. Nawet jeśli ubezpieczony nie wznowi polisy po 31 grudnia, zobowiązanie towarzystwa obowiązuje od 1 września do 28 lutego, czyli do końca sześciomiesięcznego okresu. Decydujące znaczenie ma to, że szkoda wystąpiła w okresie ubezpieczenia!

Z przyczyn związanych z obliczaniem utraconego zysku brutto, jako okresy odszkodowawcze przyjmuje się najczęściej 6, 12 i 18 oraz 1 rok.
Obrót i koszty

Podstawowymi elementami finansowymi do szacowania zysku brutto do ubezpieczenia są:

* obrót,
* koszty zmienne,
* koszty stałe,
* koszty dodatkowe.

Kalkulacja rocznego obrotu do ubezpieczenia wygląda następująco:
Przychody ze sprzedaży (bez podatku VAT i akcyzy)
- rabaty udzielone klientowi
+ zwroty
-/+ zmiana stanu zapasów
+ produkcja na potrzeby własne
+ inne przychody związane z działalnością firmy (zaplecze socjalne, outsourcing)
+ odszkodowania BI otrzymane za dany okres
_________________________
= ubezpieczony obrót

Koszty zmienne definiuje się jako koszty korelujące z rozmiarem działalności. W przypadku zmniejszenia rozmiaru działalności, koszty ulegają proporcjonalnej redukcji. Są to zatem: koszty surowców i materiałów, robocizny bezpośredniej, nabycia półproduktów, towarów przeznaczonych na sprzedaż, opakowań i wysyłki, energii w części przeznaczonej na produkcję, usług zewnętrznych związanych z wielkością obrotu (usługi reklamowe, prowizje dla pośredników itp.), koszty ubezpieczeń zależne od obrotu (np. ubezpieczenie mienia w transporcie) oraz opłaty licencyjne i patentowe, jeśli naliczane są do obrotu.

Koszty stałe definiuje się jako koszty, które nie korelują z poziomem działalności. Będą ponoszone pomimo przerwy w działalności. Należą do nich: wynagrodzenia pracowników, amortyzacja związana ze "starzeniem" się urządzeń, koszty konserwacji i serwisowania maszyn i budynków, zużycie energii na cele pozaprodukcyjne oraz koszty nieprzypisane bezpośrednio produkcji (marketing, administracja), licencje i opłaty niezależne od obrotu. Ponadto: koszty finansowe (odsetki), podatki i opłaty stałe, składki ubezpieczeniowe niezależne od obrotu, koszty reklamy.

Koszty dodatkowe to niezbędne i uzasadnione wydatki poniesione w celu jak najszybszego wznowienia działalności, utrzymania wartości obrotu i ograniczenia wysokości szkody. Generuje je praca w godzinach nadliczbowych i w dni ustawowo wolne od pracy, dodatkowy fracht, zapewnienie lokalizacji i urządzeń zastępczych czy działania związane z utrzymaniem wizerunku firmy na rynku.
Obliczanie sumy ubezpieczenia

Kalkulacja ubezpieczonego zysku brutto odbywa się przy pomocy jednej z dwóch metod: obrót minus koszty zmienne lub zysk brutto plus koszty stałe. W obu przypadkach należy uwzględnić prognozowane wzrosty przychodów i kosztów zmiennych oraz zysku brutto i kosztów stałych. W ten sposób oblicza się sumę ubezpieczenia, czyli maksymalne odszkodowanie, jakie może wypłacić ubezpieczyciel.

Oto kolejne kroki przy określaniu sumy ubezpieczenia metodą: obrót minus koszty zmienne:

1. wychodzimy od danych za 12 miesięcy minionego roku obrachunkowego (2006)
2. określamy wielkość osiągniętego w tym okresie obrotu do ubezpieczenia (20 mln)
3. odejmujemy koszty zmienne (8 mln);
wartość do ubezpieczenia: 20 mln - 8 mln = 12 mln
4. określamy przewidywany wzrost obrotu:
1. w 2007 (+10 proc.)
2. w 2008 (+10 proc.)
5. określamy długość okresu odszkodowawczego (12 m-cy)
6. kalkulujemy sumę ubezpieczenia dla okresu odszkodowawczego = 12 m-cy.

Wartość do ubezpieczenia: (12.000.000 x 110 proc.) x 110 proc. = 14.520.000
Szczególne rodzaje działalności

W niektórych rodzajach działalności nie odbywa się produkcja i sprzedaż, a koszty zmienne są tak małe, że można je pominąć. Dotyczy to m.in. operatorów składów i magazynów, właścicieli muzeów, galerii, kin i teatrów. W takich przypadkach BI ubezpiecza się na bazie przychodów brutto. Na bazie przychodów z najmu i kosztów serwisowych ubezpiecza się m.in. właścicieli nieruchomości.

Istnieje również propozycja BI dla firm, które nie osiągnęły zysku (np. z racji niedawnego rozpoczęcia działalności). Mogą one ubezpieczyć koszty stałe, jakie musiałyby tak czy owak ponieść wskutek przerwy w działalności po szkodzie.
Cenny dodatek

Ubezpieczenie BI nie może występować samoistnie, ponieważ jest ubezpieczeniem skutków innej szkody (ang. consequential loss - szkoda w efekcie, w konsekwencji). Jest więc dodatkiem, ale o wartości, którą trudno przecenić.

Zakres ubezpieczenia BI jest albo taki sam jak zakres ubezpieczenia majątkowego, albo węższy. Majątek może być ubezpieczony na przykład od wszelkich ryzyk, a BI tylko w zakresie FLEXA (ogień, uderzenie pioruna, wybuch, upadek statku powietrznego). Taka sytuacja ma miejsce wówczas, gdy towarzystwo zgadza się na pokrycie strat materialnych po powodzi, ale ocenia, że skutki finansowe okresu przestoju po powodzi byłyby zbyt dotkliwe i nie do zaakceptowania przez towarzystwo.

Inne dwa rodzaje ubezpieczeń, którym zwykle towarzyszy BI, to ubezpieczenie maszyn od awarii oraz niektóre ubezpieczenia budowlano-montażowe. W odniesieniu do tych ostatnich występuje ryzyko utraty spodziewanych zysków nie w okresie przestoju, a w przyszłości (ang. Advanced Loss of Profit). Dotyczy to budowy hoteli i pensjonatów, gdzie opóźnienie zakończenia inwestycji wskutek szkody w trakcie budowy (ubezpieczonej polisą budowlano-montażową) naraża właściciela na utratę zysków z najmu pokoi w okresie równym okresowi opóźnienia. To można ubezpieczyć, ponieważ cena pokoju jest już skalkulowana.


Tomasz Rydzicki
Autor jest współpracownikiem Gazety Małych i Średnich Przedsiębiorstw

Za co towarzystwo ubezpieczeniowe na pewno nie bierze odpowiedzialności

OC - za co towarzystwo ubezpieczeniowe na pewno nie bierze odpowiedzialności

1. Za szkody wyrządzone umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa Twojego i osób za które ponosisz odpowiedzialność.
2. Za szkody wyrządzone osobom bliskim, wspólnikom lub osobom za, które ponosisz odpowiedzialność.
3. Za szkody wyrządzone po spożyciu alkoholu lub pod wpływem środków odurzających, środków psychotropowych.
4. Powstałe wskutek działań wojennych, stanu wyjątkowego, strajków, rozruchów itp.
5. Wynikłe z kar, grzywien sądowych i administracyjnych.
6. Powstałe w środowisku naturalnym.

źródło: ebroker.pl

Jak mądrze ubezpieczyć podróż

Wybierając się w podróż, zwłaszcza zagraniczną, warto pomyśleć o dobrym ubezpieczeniu. Będziemy wtedy pewni, że w razie wypadku, choroby czy kradzieży unikniemy przykrych sytuacji i otrzymamy potrzebną nam pomoc.

Towarzystwa ubezpieczeniowe prześcigają się w ofertach ubezpieczeń turystycznych. Jest ich na rynku całkiem sporo, każdy musi więc wybrać to, co najbardziej mu odpowiada. I chociaż zakres i warianty ubezpieczenia podróżnego u każdego z ubezpieczycieli są nieco inne, to jednak wszędzie występuje pewien, ogólnie przyjęty standard.

W każdym towarzystwie ubezpieczeniowym znajdziemy więc podstawowe warianty ubezpieczenia podróżnego:

* - ubezpieczenie kosztów leczenia
* - ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków
* - ubezpieczenie bagażu
* - ubezpieczenie assistance.

Dodatkowo ubezpieczyciele proponują jeszcze:

* - ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej
* - ubezpieczenie kosztów ratownictwa
* - ubezpieczenie ryzyka amatorskiego uprawiania windsurfingu, wspinaczki górskiej, narciarstwa
* - ubezpieczenie kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków przy wyczynowym uprawianiu sportów ekstremalnych
* - ubezpieczenie sprzętu specjalistycznego, np. fotograficznego, sprzętu do nurkowania

Ubezpieczenie kosztów leczenia

Ubezpieczenie kosztów leczenia jest nam potrzebne, gdy wyjeżdżamy za granicę, jeżeli natomiast podróżujemy po kraju - chroni nas krajowe ubezpieczenie zdrowotne w ramach świadczeń Narodowego Funduszu Zdrowia.

Ubezpieczenie z Narodowego Funduszu Zdrowia upoważnia nas również do korzystania z publicznej służby zdrowia we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Świadczenia te otrzymamy częściowo za darmo, częściowo będziemy musieli pokryć je sami. Z tego właśnie względu wyjeżdżając do któregoś z krajów Unii korzystne jest jednak dodatkowe wykupienie ubezpieczenia kosztów leczenia.

Przed wyjazdem z kraju trzeba w odpowiednim oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia wyrobić sobie Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (obowiązuje od stycznia 2006, karta zastąpiła wydawany wcześniej formularz E111). Karta stanowi dowód, że dana osoba jest upoważniona do świadczeń zdrowotnych w ramach systemu zabezpieczenia społecznego w swoim kraju. Wystawiając kartę, Narodowy Fundusz Zdrowia wyraża tym samym zgodę na pokrycie kosztów niezbędnego leczenia w trakcie pobytu za granicą.

Karta wydawana jest maksymalnie na 2 miesiące, wyjątkiem są emeryci i renciści - oni dostaną kartę na 5 lat, oraz bezrobotni - ich karta będzie ważna przez 30 dni.

Ogólnie rzecz biorąc ubezpieczenie kosztów leczenia zabezpiecza nas przed wydatkami na zabiegi medyczne w razie nagłego zachorowania czy wypadku.

Tego rodzaju ubezpieczenie zapewnia zwrot kosztów poniesionych na konsultacje z lekarzem, zwrot kosztów zabiegów ambulatoryjnych, specjalistycznych badań czy pobytu w szpitalu. Ubezpieczony przeważnie może liczyć również na pomoc prawną lub finansową oraz pokrycie kosztów związanych z koniecznością nagłego powrotu członków rodziny do domu, opieką nad nieletnimi dziećmi, odwiedzinami osób bliskich czy kontynuacją zaplanowanej podróży.

Co ważne - towarzystwo ubezpieczeniowe może odmówić pokrycia kosztów leczenia (i przeważnie tak się dzieje) w przypadku, gdy istniały przeciwwskazania lekarskie do odbycia podróży zagranicznej oraz gdy początek choroby miał miejsce w kraju, jeszcze przed wyjazdem za granicę.

Chcąc uniknąć nadużyć ubezpieczyciele przed wypłatą świadczenia sprawdzają również, czy koszty leczenia nie przekraczają zakresu pomocy medycznej niezbędnej do przywrócenia stanu zdrowia umożliwiającego powrót do domu lub czy nie są one związane są z operacjami plastycznymi i zabiegami kosmetycznymi.

Pamiętaj! Szpital za granicą może odmówić świadczenia usług medycznych, jeżeli nie będziemy mieli wykupionego ubezpieczenia kosztów leczenia.

Aby ubiegać się o zwrot kosztów poniesionych na leczenie za granicą, w terminie 7 dni od powrotu do kraju musimy przedstawić firmie ubezpieczeniowej, u której wykupiliśmy polisę, oryginały faktur za usługi medyczne, z których skorzystaliśmy. Jeżeli więc jesteśmy zmuszeni do korzystania z opieki lekarskiej za granicą pamiętajmy o zachowaniu wszystkich rachunków oraz dokumentacji dotyczącej przebiegu leczenia.

Wysokość ubezpieczenia kosztów leczenia - w zależności od towarzystwa ubezpieczeniowego, wariantu polisy oraz kraju, do którego się udajemy - waha się od 10 tys. do 25 tys. euro.

Ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków

Ubezpieczenie to zabezpiecza nas przed finansowymi skutkami nieprzewidzianych zdarzeń losowych, na jakie narażeni jesteśmy w codziennym życiu, w pracy, w domu oraz w podróży, a których konsekwencje, zarówno zdrowotne jak i ekonomiczne, mogą być dla nas bardzo przykre.

Ubezpieczenie NNW obejmuje zdarzenia powodujące trwały uszczerbek na zdrowiu ubezpieczonego lub jego śmierć. Ubezpieczyciel pokrywa też koszty nabycia protez oraz innych środków pomocniczych.

Po opłaceniu dodatkowej składki w większości towarzystw możemy liczyć również na pokrycie kosztów dziennego świadczenia szpitalnego, zasiłku dziennego z tytułu niezdolności do pracy oraz pokrycie kosztów rehabilitacji.

Dodatkowo możemy wykupić ubezpieczenie na wypadek zakażenia się niebezpiecznymi chorobami w przypadku, gdy wybieramy się w podróż do krajów tropikalnych.

Tymczasem towarzystwo ubezpieczeniowe może odmówić wypłaty świadczenia, gdy:

* - wypadek miał miejsce po spożyciu alkoholu, narkotyków lub innych środków odurzających
* - wypadek zaistniał wskutek popełnienia lub usiłowania popełnienia przestępstwa lub samobójstwa
* - wypadek miał miejsce na skutek występowania wszelkich chorób, w tym chorób psychicznych, przewlekłych lub zawodowych

Ubezpieczenie NNW występuje najczęściej jako składnik polis pakietowych wraz z ubezpieczeniem kosztów leczenia oraz ubezpieczeniem utraty bagażu podróżnego. Można je kupić także oddzielnie.

Wysokość składki ubezpieczenia zależna jest od sumy ubezpieczenia, okresu na jaki zawierane jest ubezpieczenie, zakresu ochrony oraz strefy (kraju), do którego się udajemy.

W zależności od firmy ubezpieczeniowej, wariantu ubezpieczenia oraz strefy kwota ubezpieczenia wynosi od 3000 zł do 150 000 zł. Im dalej wyjeżdżamy, tym wyższa jest suma ubezpieczenia.

Wypłata świadczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków zależy od procentowego uszczerbku na zdrowiu. Procent ten określa komisja lekarska, która jest powołana przez towarzystwo ubezpieczeniowe. Bazuje ona na tabelach norm procentowych, w których jest określony minimalny i maksymalny procent, jaki można przyznać za dane nieszczęśliwe zdarzenie.

Towarzystwo ubezpieczeniowe zwróci nam koszty poniesione z powodu zaistniałego zdarzenia tylko pod warunkiem przedstawienia przez nas oryginalnych dokumentów (faktur, opisu choroby, opisu zaistniałego zdarzenia). Trzeba więc pamiętać o zachowaniu wszystkich dokumentów dotyczących zdarzenia, jakie zaistniało podczas naszej podróży, gdyż tylko one stanowią podstawę do zwrotu poniesionych kosztów przez towarzystwo ubezpieczeniowe.

Do zgłoszenia szkody powinniśmy użyć odpowiedniego formularza dostępnego w siedzibie towarzystwa bądź na jego stronie internetowej. Szkodę możemy również zgłosić telefonicznie, lecz takie zgłoszenie powinniśmy potwierdzić także na piśmie.

Wszystkie niezbędne dokumenty powinniśmy dostarczyć do towarzystwa ubezpieczeniowego w terminie 7-14 dni (w zależności od towarzystwa) od czasu powrotu z podróży.

Ubezpieczenie bagażu

Ubezpieczenie bagażu jest najczęściej zawarte w pakiecie obejmującym również ubezpieczenie kosztów leczenia oraz ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków. Polisa tego rodzaju chroni przeważnie przed kradzieżą, rabunkiem lub utratą bagażu wskutek pożaru, huraganu, powodzi, uderzenia pioruna, nawalnego deszczu, gradu, lawiny oraz katastrofy lub wypadku środka komunikacji.

Odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia bagażu możemy dostać dopiero po powrocie do kraju i udowodnieniu, że kradzież rzeczywiście miała miejsce. W tym celu możemy okazać ubezpieczycielowi dokumenty z policji lub hotelu poświadczające ten fakt.

W zależności od firmy ubezpieczeniowej, wariantu ubezpieczenia oraz strefy, do której się udajemy, bagaże możemy ubezpieczyć maksymalnie na kwotę do 5000 zł. Im dalej wyjeżdżamy, tym wyższa jest suma ubezpieczenia.

Do odszkodowania nie będziemy natomiast mieli prawa, gdy zaginięcie bagażu będzie wynikiem naszego zaniedbania, bycia pod wpływem środków odurzających lub przebywania na terytorium, gdzie toczy się wojna.

Assistance

Assistance zapewni nam za granicą lepszą ochronę niż standardowe ubezpieczenia turystyczne. Dzięki assistance otrzymamy szybki dostęp do pomocy medycznej w przypadku nagłej choroby lub nieszczęśliwego wypadku, a także możliwość uregulowania związanych z tym płatności od razu i na miejscu.

Ubezpieczenie zapewnia nam również opiekę nad dziećmi oraz ich powrót do domu w przypadku, gdy musielibyśmy zostać w szpitalu. Assistance pokrywa także koszty odwiedzin członka rodziny.

W niektórych towarzystwach po opłaceniu dodatkowej składki do umowy ubezpieczenia można włączyć ryzyko wynikające z wyczynowego uprawiania sportu, uprawiania sportów wysokiego ryzyka albo uprawiania rekreacyjnie narciarstwa czy snowboardu.

Wraz z polisą otrzymamy numery telefonów do współpartnerów towarzystwa ubezpieczeniowego za granicą. Dzięki temu, w przypadku zaistniałej szkody można kontaktować się z towarzystwem, które szybko skieruje nas do odpowiedniego szpitala.

W ofercie większości firm jest to usługa zawarta w ubezpieczeniu standardowym.


Małgorzata Szafarz

źródło: http://www.money.pl

wtorek, 25 września 2007

Ubezpieczenia kredytów hipotecznych

Obecnie w dobie dużej konkurencji na rynku kredytów hipotecznych, banki, tocząc walkę o klienta, prześcigają się w ofertach, tworząc wraz z towarzystwami ubezpieczeniowymi pakiety, w których kredyt hipoteczny połączony jest z różnego rodzaju ubezpieczeniami.

Ostatnie lata to dla rynku kredytów hipotecznych niezwykle gorący okres. Przy tak dużym popycie na nieruchomości korzystamy z coraz większej liczby kredytów hipotecznych.
Tego trendu nie zahamowało wprowadzenie w lipcu 2006 r. tzw. "Rekomendacji S", która ograniczyła dostęp sporej liczbie kredytobiorców do najpopularniejszego i najtańszego na polskim rynku kredytu we frankach szwajcarskich. Wymusiła także korzystanie z droższych ofert w polskim złotym. Na trend ten nie wpłynęły również gwałtownie rosnące ceny mieszkań, domów i gruntów wynikające z małej ich podaży na rynku. W obecnym czasie, gdy rynek pracy jest mało stabilny, a kwoty zobowiązań hipotecznych zaciąganych na długie lata i w dużej mierze na 100% wartości nieruchomości wciąż rosną, nieodzownym atrybutem tego typu produktów stały się zatem różnego rodzaju ubezpieczenia. Mają one dwa główne zadania: chronić potencjalnego kredytobiorcę przed zdarzeniami losowymi mogącymi wpływać na prawidłową obsługę kredytu oraz gwarantować bankom, że odzyskają pożyczone klientowi pieniądze.

Część ubezpieczeń jest wymagana przez banki. Należą do nich znane już większości klientom:

  • ubezpieczenie pomostowe kredytu hipotecznego do czasu uzyskania wpisu do hipoteki,
  • ubezpieczenie nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych,
  • ubezpieczenia kredytu z niskim wkładem własnym, umożliwiające zaciągnięcie zobowiązania na 100% wartości nieruchomości.


Nowością są natomiast ubezpieczenia stanowiące nieobligatoryjne uzupełnienie i tak już bogatych ofert kredytowych:

  • ubezpieczenie na życie umożliwiające terminową spłatę rat kredytu w przypadku np. śmierci głównego kredytobiorcy,
  • ubezpieczenie od utraty pracy - w przypadku uzyskania statusu osoby bezrobotnej i prawa do zasiłku dla bezrobotnych, towarzystwo ubezpieczeniowe będzie opłacać raty kredytu nawet przez 12 miesięcy,
  • ubezpieczenie kredytów hipotecznych, innych niż złotowe, chroniące kredytobiorcę, przed wahaniami kursów walut,
  • ubezpieczenie od hospitalizacji, w którym ubezpieczyciel gwarantuje spłatę jednej raty kredytu za każdy 7-dniowy pobyt w szpitalu,
  • ubezpieczenie od utraty wartości nieruchomości - daje kredytobiorcy pewność, że nawet przy spadku wartości nieruchomości bank nie będzie miał żadnych dodatkowych roszczeń i nieruchomość będzie wystarczającym zabezpieczeniem umowy kredytu,
  • ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej i ochrony prawnej, obejmujące odpowiedzialność cywilną za szkody wyrządzone osobom trzecim oraz pokrycie kosztów poniesionych w celu obrony swoich praw,
  • ubezpieczenie typu "DOM Assistance", w którego zakres wchodzi między innymi pomoc techniczna i medyczna w domu.


Różnorodne ubezpieczenia podnoszą jakość proponowanych produktów kredytowych i dają możliwość dopasowania ich do indywidualnych potrzeb klienta. W świetle dynamicznie rozwijających się produktów hipotecznych na znaczeniu zyskuje jakość obsługi, aby potencjalny klient w pełni świadomie wybierał kredyt i mógł korzystać ze wszystkich możliwości, jakie produkt ten oferuje. Przy obecnej hossie na rynku kredytów hipotecznych, gdzie banki upraszczają procedury kredytowe, zwiększając ich dostępność, z pewnością jest jeszcze sporo miejsca na nowe pomysły i rozwiązania w zakresie ubezpieczeń, które pozwolą czuć się bezpiecznie zarówno kredytobiorcy, jak i instytucji udzielającej kredyt.


Źródło: MoneyExpert 16/3/07

środa, 19 września 2007

Czas na e-ubezpieczenia

Sądzę, że już najwyższy czas na to, aby ubezpieczenia na poważnie zaistniały w sieci. Powiem więcej. Jestem przekonany, ze ten rok będzie przełomowy dla kariery ubezpieczeń on-line. Z czego wywodzę to twierdzenie? Przede wszystkim z faktu, który dla obserwatorów polskiego rynku ubezpieczeniowego jest oczywisty. Mianowicie, firmy ubezpieczeniowe ostatnio rzuciły się wręcz na ten, dotychczas dziewiczy rynek dystrybucji swoich produktów, w szczególności ubezpieczeń samochodowych.

Choć, jak powszechnie wiadomo, zaczęło się wszystko od Link4 i kilku projektów bankowo - ubezpieczeniowych, obecnie, poczynając od ostatniego kwartału ubiegłego roku, rozpoczął się istny wysyp ofert direct, w tym oczywiście on-line. I bardzo dobrze. Nic tak, bowiem, nie wpłynie pozytywnie na zainteresowanie tym kanałem sprzedaży, jak duża konkurencja i obecność towarzystw ubezpieczeniowych w internecie i w reklamie.

Chwała, zatem Link4 a ostatnio także takim firmom Axa, czy BRE Ubezpieczenia, za świeże spojrzenie na wiele spraw i odwagę. I nie chodzi tu bynajmniej, tylko o samą innowacyjną formę dystrybucji produktów ubezpieczeniowych. Mam na myśli również nowe elementy, jakie te firmy wniosły na rynek. Chociażby, dotychczas raczej niespotykane w ubezpieczeniach podejście do reklamy, w której zaczęto w końcu kłaść nacisk na korzyści, jakie klient może osiągnąć z takiej czy innej oferty, a nie wyłącznie na jej cechy lub samą markę. Inny przykład to chociażby płatność składki w ratach miesięcznych (dopiero reklama Axy, niejako odświeżyła ten temat w świadomości innych ubezpieczycieli).
Także pozytywnie oceniam coraz większą obecność firm ubezpieczeniowych w reklamie internetowej, która generalnie powinna dobrze wpłynąć na cały rynek.

Najważniejszym momentem dla rozwoju rynku ubezpieczeń w sieci, było jednak nie tyle pojawienie się kilka lat temu Link4 ale, moim zdaniem, niedawne wejście Axy, które chyba uświadomiło innym „powagę sytuacji” i realne zagrożenie dla swojej pozycji (jeśli nie obecnie, to w przyszłości), ze strony tak poważnego konkurenta. Konsekwencją tego, było pojawienie się Allianz Direct i projekty internetowe innych zakładów ubezpieczeń.

Wśród wszystkich tych propozycji, na uwagę zasługuje projekt BRE Ubezpieczenia, który znakomicie wykorzystał związek z mBankiem, jako platformą marketingu i w rezultacie sprzedaży. Tak liczna, lojalna i precyzyjnie scharakteryzowana grupa klientów tego banku, wydaje się być idealnym celem akcji marketingowych BRE Ubezpieczenia.
Zwraca również uwagę to, że firma ta nie ograniczyła się do oferowania własnych produktów, ale poprzez powołanie multiagencji, położyła raczej nacisk na zarabianie na produktach innych towarzystw, co było sporym zaskoczeniem.

Chciałbym zwrócić uwagę jeszcze na jedną rzecz. Ubezpieczenia on-line to szansa na pojawienie się absolutnie nowego dla ubezpieczeń kanału pozyskiwania klientów, charakterystycznego dla sprzedaży internetowej. Mam na myśli tzw. programy partnerskie, które z powodzeniem funkcjonują w handlu internetowym i dystrybucji usług w sieci. Programy te opierają się na współpracy strony internetowej sprzedawcy produktu lub usługi z innymi stronami, serwisami i portalami, które nie zajmują się sprzedażą, ale jedynie promocją tego produktu / usługi i w rezultacie dokonują przekierowania zainteresowanego konsumenta, na stronę sprzedawcy.

Po wzory zastosowania takich systemów, nie trzeba sięgać daleko. Wystarczy spojrzeć na usługi bankowe, które z powodzeniem, od dłuższego już czasu wykorzystują ten kanał promocji i sprzedaży, np. poprzez współpracę z tak dużymi portalami tematycznymi, jak Money.pl czy Bankier.pl, a także szeregiem mniejszych czy zupełnie małych serwisów, wortali a nawet prywatnych stron.

Wreszcie czas na podsumowanie, czyli zadanie kluczowego pytania. Czy Polacy będą masowo kupować ubezpieczenia on-line i jaka czeka je w związku z tym przyszłość?. Nie pozostaje mi powiedzieć nic innego, niż wyrazić swoją wiarę w sukces tego „projektu globalnego”, przyklasnąć mu i mocno trzymać kciuki. Mam świadomość tego, że efekty handlowe mogą, póki co, nie oszałamiać. Jednak klient musi mieć trochę czasu, aby się oswoić się z myślą, że ubezpieczenie można szybko i bezpiecznie wybrać oraz kupić w sieci. A to może trochę potrwać. Ale myślę, że nie tak długo. Jestem naprawdę dobrej myśli, bo przecież w końcu wszyscy wiedzą, że przyszłością całego świata (a nie tylko ubezpieczeń) jest Internet...

Radosław Nowak
serwis www.ExtraUbezpieczenia.pl

wtorek, 11 września 2007

Prywatne ubezpieczenie zdrowotne

Polacy coraz częściej korzystają z oferty prywatnych klinik i przychodni. Mimo, że wiąże się to zazwyczaj z wysokimi opłatami, wielu musi wydać pieniądze, by mieć dostęp do usług medycznych. Nie zawsze można czekać kilka miesięcy, by zrobić niezbędne badania specjalistyczne, czy wyleczyć zęby.

Dlatego wiele firm wykupuje swoim pracownikom specjalne abonamenty medyczne. Stanowią one na ogół specjalny ‘bonus’ motywacyjny, rodzaj premii czy dodatku do zasadniczej pensji.

Zamożniejsze osoby mogą się ubezpieczyć także indywidualnie. Z pomocą im przyszły niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe, oferując rozmaite produkty z tak zwanej grupy ubezpieczeń zdrowotnych. Jest to wciąż nowość na polskim rynku. Dotychczas mogliśmy jedynie ubezpieczać się na ewentualną konieczność pobytu w szpitalu, czy od ryzyka zachorowania na poważne choroby. Na dodatek taka usługa na ogół istniała jako dodatek do podstawowego ubezpieczenia na życie. Towarzystwo ubezpieczeniowe nie pokrywało na ogół kosztów zabiegów i badań. Było tak chyba dlatego, że przy niskiej przed laty podaży usług medycznych o wysokiej jakości ceny były ich bardzo wysokie. Ryzyko zachorowania pacjenta lub zrobienia kosztownych badań było natomiast bardzo wysokie. Asekuratorom, za stosunkowo niewielką składkę (a nie mogli jej zawyżać, bo nikt nie skorzystałby z oferty) nie opłacało się wychodzić do klientów z tego rodzaju usługami.

W tzw. nowszych czasach mamy do wyboru indywidualne ubezpieczenia zdrowotne oraz polisy grupowe, które nasz pracodawca będzie mógł wrzucić w koszty uzyskania przychodu firmy. Jest to wyraźna, ale jak na razie jedyna korzyść podatkowa płynąca z tego rodzaju polis. Do wyboru mamy rozszerzoną opcję ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków, świadczenia dziennego pobytu w szpitalu (refundacja kosztów pobytu liczona za każdy dzień) , ubezpieczenie się od kosztów leczenia a także poważnych zachorowań.


Dane dostarcza:

piątek, 31 sierpnia 2007

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej

W życiu nie można przewidzieć wszystkiego. Może się zdarzyć, że będziesz nieumyślnym sprawcą czyjegoś nieszczęścia i będziesz musiał za to zapłacić. Czy nie lepiej byłoby, żeby odpowiedzialność finansową przejęło za Ciebie towarzystwo ubezpieczeniowe?

Polisę OC wykupujesz na okres jednego roku. Składkę możesz wpłacić jednorazowo lub w kilku ratach (maksymalnie czterech). Ubezpieczenie działa 24 godziny na dobę na terenie Rzeczypospolitej.

Pamiętaj! Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej jak każdy inny produkt ubezpieczeniowy jest obwarowane dziesiątkami wyłączeń od umowy. Zapoznaj się z wyłączonymi od odpowiedzialności ryzykami przed podpisaniem umowy.

Ubezpieczenie niektórych z nich możesz dodatkowo wykupić. Jeżeli dużo podróżujesz, to za niewielką dopłatą możesz zostać posiadaczem ubezpieczenia działającego w całej Europie oraz państwach basenu Morza Śródziemnego. Jeżeli posiadasz "specyficzne" hobby, np. kolekcjonujesz broń palną, dopytaj przedstawiciela czy istnieje możliwość wykupienia takiej polisy.
Niektóre firmy przyznają zniżki przy wykupie polisy dla osób samotnie prowadzących gospodarstwo domowe, małżeństw bezdzietnych lub małżeństw, których dzieci osiągnęły już pełnoletność.

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej kontraktowe przeznaczone jest w szczególności dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Chroni ono przed szkodami powstałymi w skutek niewykonania bądź nienależytego wykonania przyjętego zobowiązania. W niektórych towarzystwach ubezpieczeniowych OC kontraktowe występuje jako dodatkowe ubezpieczenie OC deliktowego.

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej dzieli się na ubezpieczenie odpowiedzialności deliktowej i kontraktowej. Pierwsze z nich chroni Cię przed następstwami nieszczęśliwych zdarzeń w życiu prywatnym wyrządzonych osobom trzecim. Ochroną ubezpieczeniową objęte są następujące zdarzenia: spowodowanie śmierci, uszkodzenie ciała lub zniszczenie mienia poszkodowanego. Polisa chroni także Twoich bliskich: współmałżonka, dzieci i inne osoby będące na Twoim utrzymaniu.
Towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci odszkodowanie za szkody nieumyślnie wyrządzone wskutek zalania mieszkania sąsiadowi w wyniku pęknięcia rury lub awarii pralki, wybuchu gazu, nieumyślnego zaprószenia ognia, za szkody wyrządzone przez Twoje dzieci lub zwierzęta domowe, itp.

źródło: http://ubezpieczeniowy.wp.pl/


wtorek, 28 sierpnia 2007

Polisa miłości

Do posiadania intercyzy przyznaje się pięć procent Amerykanów. We Francji decyduje się na nią co druga para biorąca ślub, a w Niemczech urzędnicy stanu cywilnego obowiązkowo informują młode pary o możliwości podpisania umowy przedmałżeńskiej.
W Polsce do niedawna było to niemalże niepraktykowane – jeszcze w 1990 roku na taką umowę zdecydowało się zaledwie dwa tysiące par. Jednak już w ubiegłym roku zawarto blisko 35 tysięcy intercyz, czyli niemalże co piąte nowo zawarte małżeństwo zabezpieczało się majątkową umową przedmałżeńską.

Intercisa po łacinie oznacza „rozstrzygnięte”, i to właśnie w starożytnym Rzymie ma ona swoje korzenie. Rozwody były tam niemal tak popularne jak we współczesnym świecie, więc by sprawy małżonków uporządkować, przyjęło się podczas zaręczyn spisywać umowę finansową. Po jej zawarciu w domu narzeczonej urządzano ucztę – sponsalię. Nazwa znacząca, bo bez odpowiednio sprecyzowanej intercyzy można było wpaść jak śliwka w kompot, i gdy z wielkiej miłości nic nie wyszło, utrzymywać żonę (rzadziej męża) nawet do końca swoich dni.
Dziś posiadanie intercyzy w świecie biznesu i show-biznesu to już standard. Jej brak naraża na kłopoty, z jakimi spotkało się już wiele gwiazd. Kiedy po 18 latach małżeństwa Harrison Ford rozwiódł się z żoną Melissą, musiał jej zostawić 50 milionów dolarów. Legendarna jest już wpadka Britney Spears, która swój pierwszy – trwający dwie doby – ślub z kolegą z dzieciństwa niemalże opłaciła utratą połowy majątku. Słynna jest też intercyza Jennifer Lopez zawarta z Benem Affleckiem. Za zdradę Affleck miał zapłacić pięć milionów dolarów. Być może na szczęście dla niego do ślubu nie doszło. Także politycy coraz częściej się na nią decydują. Intercyzę mają Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy oraz senator Robert Smoktunowicz. Kwaśniewscy umowę zawarli już po kilkunastu latach małżeństwa. Smoktunowicz intercyzę podpisywał dwukrotnie i zarówno jako rozwodnik, jak i prawnik gorąco ją zachwala.
Ale intercyza to rozwiązanie także dla mniej zamożnych małżonków. Przede wszystkim zabezpiecza dorobek rodziny przed zaprzepaszczeniem (w przypadku rozwodu małżonek może dochodzić praw tylko do majątku zgromadzonego podczas małżeństwa), asekuruje współmałżonka przed konsekwencjami niespłaconych kredytów i służy do zawężenia zakresu wspólnoty majątkowej. Niestety, jest też druga strona medalu: małżonkowie, którzy zawarli umowę o rozdzielności majątkowej, nie mogą wspólnie rozliczać się z urzędem skarbowym.
Spisanie intercyzy nie jest skomplikowane. Wystarczy udać się do notariusza – oczywiście muszą się u niego stawić oboje małżonkowie. Przy jej sporządzeniu pobierane są opłaty: 400 złotych taksy notarialnej, 38 złotych podatku od czynności cywilnoprawnych i 88 złotych podatku VAT.
Majątkowa umowa małżeńska podpisana przed zawarciem małżeństwa obowiązuje od dnia ślubu, chyba że termin obowiązywania umowy zostanie określony na późniejszy. Niedopuszczalne jest tylko zawarcie intercyzy z mocą wsteczną. Co ważne, małżonkowie, podpisując intercyzę, nie są nią związani „do grobowej deski”. Mogą zarówno zmienić jej treść i regulowany nią dorobek, jak i w każdym momencie rozwiązać umowę.
I na koniec ważna wskazówka: wcale nie trzeba sporządzać intercyzy przed ślubem. Na jej spisanie nie jest za późno, aż do (odpukać) rozwodu.

Sylwia Czubkowska
źródło: http://www.polki.pl/

piątek, 24 sierpnia 2007

Ubezpieczenia komunikacyjne

Ubezpieczenia komunikacyjne stanowią pakiet ubezpieczeń, który powinien posiadać każdy właściciel pojazdu mechanicznego. Jeżeli więc chcesz być pełnoprawnym użytkownikiem szos, przede wszystkim musisz wykupić obowiązkowe ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. W przeciwnym razie narażasz się na konsekwencje prawne i finansowe, wynikające z niedopełnienia obowiązku ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów.

  • OC - ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Polisa ta jest obowiązkowa dla wszystkich pojazdów mechanicznych dopuszczonych do ruchu. W jej ramach ubezpieczyciel gwarantuje pokrycie wszystkich roszczeń finansowych osób poszkodowanych przez Ciebie wskutek wypadku na drodze.

  • ZK - "Zielona Karta". Jest to obowiązkowe ubezpieczenie OC, które musisz mieć, aby wyjechać swoim autem za granicę. Zaopatrzysz się w nią w prawie każdym towarzystwie ubezpieczeniowym oraz na przejściach granicznych. W razie wypadku, odszkodowanie z polisy ZK pokryje szkody wyrządzone przez Ciebie innym użytkownikom szos podczas wyjazdów zagranicznych.

  • AC - auto-casco. Jest to dobrowolne ubezpieczenie pojazdu od kradzieży, wypadku. W ramach umowy ubezpieczenia firma asekuracyjna zobowiązuje się pokryć koszty naprawy Twojego pojazdu, jeśli byłeś sprawcą wypadku czy w razie kradzieży auta wypłaci pieniądze stanowiące równowartość sumy ubezpieczenia (wartość samochodu, którą określiłeś w polisie). Towarzystwa ubezpieczeniowe oferują z reguły kilka wariantów ubezpieczeń. Pozwala to na dostosowanie oferty do twoich indywidualnych wymagań.

  • NNW - ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków. Dobrowolne ubezpieczenie obejmujące wszystkie następstwa nieszczęśliwych wypadków dotyczące kierowców i pasażerów pojazdu.

  • Assistance - ubezpieczenie gwarantuje Ci pomoc techniczną i medyczną w razie wypadku, awarii pojazdu lub jego kradzieży. Polisa pokryje także koszty zakwaterowania, jeżeli naprawa pojazdu będzie się przedłużać a nawet za transport chorych do szpitala.
Wśród ubezpieczeń komunikacyjnych wyróżniamy ubezpieczenia obowiązkowe i dobrowolne. Pierwszą grupę reprezentuje ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w ruchu krajowym (OC) oraz ubezpieczenie obowiązkowe w ruchu zagranicznym tzw. zielona karta (ZK) - nazwa ta pochodzi od koloru druku polisy. Natomiast ubezpieczenia dobrowolne to: auto-casco (AC), ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) oraz assistance (ASS).
Każdą z tych polis możesz nabyć oddzielnie lub w pakiecie

Pamiętaj! Każdą z w/w polis możesz wykupić osobno lub w pakiecie. Wielu dealerów samochodowych proponuję swoim klientom przy zakupie nowego samochodu pakiety ubezpieczeniowe. Koszt takiego pakietu (OC, AC, NNW, ASS) może wynosić nawet 5-7% ceny samochodu.

źródło: http://ubezpieczeniowy.wp.pl

wtorek, 21 sierpnia 2007

Ubezpieczenie od rezygnacji z wycieczki

Biura podróży kuszą rabatami do 30%, darmowymi wycieczkami fakultatywnymi, a także darmowymi ubezpieczeniami. Coraz częściej sporą część swojej oferty biura podróży sprzedają w pierwszym okresie, jest to tzw. first minute. Tymczasem kupowanie wakacji z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem wiąże się ze sporym ryzykiem, ponieważ trudno przewidzieć, czy nie zdarzy się coś, co uniemożliwi lub zniechęci do wyjazdu.

Za rezerwację wycieczki płaci się organizatorowi od 20 do 40% całego kosztu imprezy. Pozostałą część trzeba dopłacić najpóźniej na 40–30 dni przed wyjazdem. Nie wszystkie biura podróży mówią klientowi, że ewentualna rezygnacja pociąga za sobą spore koszty. Straty z tego tytułu, z różnych zresztą powodów, mogą wynieść od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Zasada jest prosta: im bliższy termin wyjazdu, tym większe straty w kieszeni klientów.

Skalę negatywnych skutków finansowych z powodu rezygnacji z wyjazdu może zmniejszyć ubezpieczenie na taką okoliczność. Jeśli chodzi o tego typu ubezpieczenia, firmy ubezpieczeniowe ściśle określają warunki, na jakich można odstąpić od umowy. Musi być ważny powód, np. choroba potwierdzona przez lekarza, włamanie do domu, poniesienie jakieś wielkiej straty materialnej lub śmierć kogoś z najbliższej rodziny.

Cena ubezpieczenia zależy oczywiście od kosztu całej wycieczki. Warto dodać, że ubezpieczaniem zajmują się również same biura podróży, przykładowo w Itace ubezpieczenie do 2000 zł kosztuje 69 zł, do 3000 zł – 89 zł, a do 4000 zł – 119 zł. Za ubezpieczenie zakupu imprezy w TUI o wartości 1000 euro trzeba zapłacić dodatkowo 20 euro. Najczęściej jednak biura pobierają na koszt ubezpieczenia wyjazdu 3% wartości kosztu wycieczki.

Ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z wyjazdu nie jest obowiązkowe, ale biuro podróży ma obowiązek zaproponować je klientowi. Decyzja o jego wyborze należy jednak do klienta. Polisa pozwala odzyskać część poniesionych już kosztów, w przypadku gdy trzeba zrezygnować z usług biura podróży jeszcze przed wyjazdem albo przerwać pobyt i wracać do kraju.

Dzięki temu ubezpieczeniu, gdy biuro podróży zgodnie z umową potrąci klientowi część lub całość kwoty wpłaconej na wyjazd, może on liczyć na częściowe ich odzyskanie od ubezpieczyciela. Należy jednak pamiętać, że ubezpieczenie nie obejmuje wszystkich sytuacji, w których rezygnujemy z wyjazdu.

Najwięcej rezygnacji w ostatnim czasie wiązało się z brakiem śniegu w kurortach górskich. I nie ma się co dziwić, bo po co jechać w zimie w góry, skoro nie ma śniegu. Tego typu problemy stały się udziałem nie tylko polskich ośrodków, ale i alpejskich. Czy jednak warunki ubezpieczenia obejmują tego typu sytuację?

Ubezpieczeniem związanym z rynkiem usług turystycznych jest także Ubezpieczenie Kosztów Imprezy Turystycznej, gdzie SIGNAL IDUNA Polska TU SA zawiera umowy ubezpieczenia kosztów rezygnacji lub przerwania uczestnictwa w imprezie turystycznej zakupionej w biurze podróży.

Przedmiotem ubezpieczenia są koszty rezygnacji lub przerwania przez ubezpieczonego uczestnictwa w imprezie, z powodów niezależnych od niego. Po opłaceniu dodatkowej składki ubezpieczeniem mogą zostać objęte niewykorzystane świadczenia podróżne. Sumę ubezpieczenia stanowi cena imprezy turystycznej – maksymalnie 17 000 zł. Cena imprezy nie zawiera ubezpieczenia od kosztów rezygnacji z imprezy w przypadku choroby lub innych zdarzeń losowych.

W warunkach ubezpieczenia, które oferuje SIGNAL IDUNA, współpracujące zresztą z większością dużych biur podróży, jest oczywiście lista zdarzeń, pozwalających ubezpieczycielowi zwrócić koszty rezygnacji. Są na niej między innymi: nieszczęśliwy wypadek, przedwczesny poród oraz nagłe zachorowanie uniemożliwiające uczestnictwo w wyjeździe. Jeżeli takie zdarzenie dotyczy osoby bliskiej, zwrot kosztów rezygnacji przysługuje tylko wtedy, gdy konieczna jest stała opieka ubezpieczonego nad tą osobą.

Z kolei w Polskim Towarzystwie Ubezpieczeniowym SA ubezpieczenie obejmuje nagłą chorobę, gdy konieczne jest co najmniej siedmiodniowe leczenie w szpitalu lub czternastodniowe leczenie ambulatoryjne.

Firmy ubezpieczeniowe jednoznacznie zastrzegają, że polisa nie obejmuje szkód powstałych na skutek chorób przewlekłych ubezpieczonego lub osoby bliskiej stwierdzonych przed zawarciem umowy ubezpieczenia, ani przestępstwa popełnionego przez ubezpieczonego, picia alkoholu lub zażywania narkotyków, a także wypadków spowodowanych po alkoholu lub narkotykach.

Z ubezpieczenia nie można również skorzystać, gdy klient znajdzie inną, ciekawszą lub tańszą ofertę wyjazdu i chce skorzystać z usług innego biura podróży.

Do tego SIGNAL IDUNA zastrzega, że klient powinien dołożyć wszelkich starań, by zmniejszyć swoje straty. Od klienta wymaga się, aby jak najszybciej zawiadomił biuro podróży o rezygnacji z wyjazdu oraz złożył mu wszystkie wymagane dokumenty. Jeżeli klient umyślnie lub z niedbalstwa nie spełni tego warunku albo jego zaniechanie zwiększy szkodę, to ubezpieczyciel ma prawo odmówić mu wypłaty odszkodowania lub je zmniejszyć. Podobne jest w PTU.

W SIGNAL IDUNA ubezpieczony, rezygnując z wyjazdu w dniu jego rozpoczęcia, odzyska maksymalnie 75% ceny imprezy. Natomiast PTU wypłaca 100% potrącenia dokonanego przez biuro podróży lub przewoźnika.

Coraz częściej na pakiet związany z wycieczką składają się ubezpieczenia kosztów odwołania uczestnictwa w niej. Poza tym są również opcje ubezpieczenia kosztów anulowania biletu czy noclegów w hotelu. Nie cieszą się one jednak zbytnią popularnością, ponieważ są drogie. Przykładowo, jeśli podstawowa polisa kosztuje około 50 zł, to ze wszystkimi opcjami około 200 zł.

Odpowiadając na wcześniejsze pytanie w sprawie ubezpieczenia od braku śniegu, żadne z tych ubezpieczeń nie odnosi się do sytuacji, gdy jedynym powodem rezygnacji z wyjazdu będzie brak śniegu.

W Polsce tylko WARTA ma opcję SKI Plus, która jedynie częściowo rekompensuje brak śniegu. Polisa przewiduje, że ubezpieczyciel wypłaci 40 zł za każdy dzień zamknięcia wszystkich tras zjazdowych w okolicy pobytu z powodu braku śniegu. Przy czym trasy powinny być zamknięte nie wcześniej niż w dniu wyjazdu klienta i w okresie trwania umowy ubezpieczenia.

Warta Ski Plus przewiduje odszkodowanie, jeżeli klient nie mógł skorzystać z tras zjazdowych z powodu ich zamknięcia na skutek złej pogody.

WARTA może wypłacić świadczenie pod warunkiem zgłoszenia faktu zamknięcia tras w Centrum Alarmowym WARTY.

Poza tym ubezpieczyciel wypłaci rekompensatę, jeśli klient nie mógł wykorzystać karnetu na zjazdy narciarskie. W takim przypadku WARTA ustali odszkodowanie na podstawie przedstawionego karnetu, w wysokości odpowiadającej wartości niewykorzystanego karnetu, jednak maksymalnie do 80% jego wartości.

Mimo że w większości przypadków biura podróży standardowo ubezpieczają swoich klientów na wypadek rezygnacji, nie mają w swojej ofercie podobnego ubezpieczenia, jak oferuje WARTA. Klimat coraz częściej płata nam figle, dlatego propozycja Warty staje się dla brokerów i ich klientów bardzo na czasie, choć akurat za oknem zaczął prószyć śnieg...

Kazimierz M. Serwin

źródło: http://www.gu.com.pl/

poniedziałek, 20 sierpnia 2007

Ubezpieczenie upraw rolnych i zwierząt gospodarskich z dopłatami

Po miesiącach konsultacji, wielu działaniach podjętych przez grupę roboczą Polskiej Izby Ubezpieczeń, pouczających doświadczeniach z roku 2006r, w kwietniu tego roku weszła w życie nowelizacja ustawy o dopłatach do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Przepisy zostały uregulowane w dokumencie, któremu nadano nową nazwę „ustawa o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich”.

Zarówno środowisko ubezpieczeniowe, jak i branżowe organizacje rolnicze widzą dużą szansę w rozwoju ubezpieczeń upraw rolnych oraz zwierząt gospodarskich w nadchodzącym okresie. Zwiększająca się opłacalność produkcji rolnej, wsparcie licznymi funduszami Unii Europejskiej (dopłaty bezpośrednie, fundusze strukturalne itd.) prowadzić będzie do wzrostu zainteresowania ubezpieczeniami jako instrumentem wspierającym zarządzanie ryzykiem w rolnictwie.

Celem ustawodawcy jest zwiększenie bezpieczeństwa prowadzenia działalności rolniczej, a co za tym idzie popularności ubezpieczeń rolnych i ich rozpowszechnianie. Średnio w Polsce tylko ok. 8-10% powierzchni pól pod zasiewami jest objęte ochroną ubezpieczeniową. Zazwyczaj tylko od ryzyka gradu (głównie rośliny oleiste) oraz od ryzyka ognia (głównie zboża). Rolnictwo gospodaruje na ok. 10,7 mln ha gruntów rolnych, gdzie uprawiane są przede wszystkim zboża (ok. 66% powierzchni) oraz rośliny oleiste – (ok. 600 tys ha). Dosyć dużym powodzeniem cieszą się również uprawy kukurydzy na ziarno lub na kiszonkę. Mniejszym uprawy buraków cukrowych i ziemniaków. Taka struktura upraw wynika głównie z faktu, że znaczny areał gruntów ornych znajduje się na glebach słabych lub bardzo słabych. W związku z pracami zmierzającymi do wprowadzenia odnawialnych źródeł energii, coraz częściej uprawiane są rośliny z przeznaczeniem na cele energetyczne, gdzie oprócz tradycyjnych roślin rolniczych zakładane są plantacje wierzby energetycznej lub róży bezkolcowej.

Doświadczenia z roku 2006, gdzie ubezpieczeniem z dopłatami zostało objęte niewiele ponad 300 tys. ha, skłoniły ustawodawcę do wprowadzenia zmian w ustawie o dopłatach do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Głównymi przesłankami wprowadzenia poprawek były sygnały otrzymywane zarówno z zakładów ubezpieczeń jak i środowisk rolniczych. Przeszkodami w zawieraniu ubezpieczeń dotowanych były: konieczność ubezpieczenia wielu ryzyk w pakiecie, brak możliwości elastycznej taryfikacji składek przez ubezpieczycieli oraz brak wsparcia budżetu państwa w przypadku wystąpienia szkód katastroficznych. Okazywało się również, że znalezienie pokrycia reasekuracyjnego zwłaszcza na ryzyko suszy było ograniczone lub niemożliwe. Dodatkowo pojawiał się istotny problem związany z niejasną interpretacją definicji ryzyka suszy.

Na etapie prac nad nowelizacją, większość istotnych ograniczeń systemowych ustawy udało się rozwiązać.

Czego należy oczekiwać

Oferta ubezpieczeniowa będzie mogła być kierowana do producentów rolnych, czyli rolników, firm z sektora rolnego, w których posiadaniu jest gospodarstwo rolne. Umowa ubezpieczenia z dopłatą do składki będzie mogła zostać zawarta jedynie w odniesieniu do powierzchni nie wyższej niż 300 ha w ramach danego gospodarstwa rolnego. Oznacza to, że pomoc Państwa polegająca na finansowaniu części składki będzie skierowana wyłącznie do „gospodarstw rodzinnych” lub w odniesieniu do umów ubezpieczenia odnoszących się do części upraw należących do tzw. Agrofirm. Duże gospodarstwa, na których opiera się towarowa produkcja rolna zostały niestety w pewien sposób zdyskryminowane. Uznano, że z pomocy Państwa powinny korzystać podmioty, które dotychczas najbardziej były wspomagane przez Budżet w postaci dopłat do kredytów klęskowych lub funduszy socjalnych.

Ubezpieczenie upraw rolnych

Ochroną ubezpieczeniową będą mogły być objęte zboża, rzepak, rzepik, kukurydza, buraki cukrowe, rośliny strączkowe, warzywa gruntowe, drzewa i krzewy owocowe, truskawki, chmiel lub tytoń. Pomimo, że ustawa weszła w życie, możliwość ubezpieczenia roślin strączkowych, truskawek oraz tytoniu zaistnieje dopiero po otrzymaniu przez ustawodawcę notyfikacji Komisji Europejskiej. Uprawy rolne będą mogły być ubezpieczone od ryzyka: huraganu, powodzi, deszczu nawalnego, gradu, pioruna, lawiny, obsunięcia się ziemi, suszy, ujemnych skutków przezimowania, przymrozków wiosennych. Umowa ubezpieczenia może obejmować wszystkie lub wybrane przez producenta ryzyka. Bazując na doświadczeniach europejskich wydaje się, że ubezpieczyciele nie będą skłonni oferować do ubezpieczenia tylko ryzyka suszy. Concordia Polska TUW jako specjalistyczna firma będzie propagować obejmowanie ochroną ubezpieczeniową w postaci „mini pakietów” dostosowanych do specyfiki prowadzonej produkcji polowej jak i oczekiwań rolników.

Ubezpieczenie upraw rolnych z dopłatą do składki jest ubezpieczeniem od ryzyka katastroficznego, które zapewnia ochronę w sytuacji, kiedy zachwiana zostaje kondycja finansowa producenta rolnego. Ubezpieczyciel będzie wypłacał odszkodowanie, jeżeli szkody w plonie głównym wyniosą co najmniej 30%. Dodatkowo możliwe jest wprowadzenie udziału własnego w wysokości nie większej niż 20% wartości szkody. Oznacza to w praktyce, że za szkody polegające np. na zmniejszeniu plonu o 15% w ramach ubezpieczenia dotowanego, odszkodowanie nie będzie przyznawane. Dla porównania w Concordia Polska TUW w ramach ubezpieczenia komercyjnego (bez dopłaty) rolnik uzyskuje ochronę, ubezpieczając np. ryzyko gradu już przy szkodach polegających na zmniejszeniu plonu o 8%.


Ubezpieczenie zwierząt gospodarskich

Ubezpieczenie zwierząt gospodarskich może dotyczyć bydła, koni, owiec, kóz, drobiu lub świń od ryzyka wystąpienia szkód spowodowanych przez huragan, powódź, deszcz nawalny, grad, piorun, obsunięcie się ziemi, lawinę oraz w wyniku uboju z konieczności.

Suma ubezpieczenia

Zapisy ustawy mówią, że sumę ubezpieczenia ustala zakład ubezpieczeń w porozumieniu z producentem rolnym. Z momentem wejścia w życie stosownego rozporządzenia ministra właściwego do spraw rolnictwa, sumy ubezpieczenia będą mogły być określane na poziomie nie wyższym niż zostanie to ustalone ww. akcie wykonawczym do ustawy.

Stawka za ubezpieczenie i dopłata do składki

Ustawodawca określił wartości maksymalnych stawek za ubezpieczenie z dopłatą. Niezależnie od ilości ryzyk, które będą obejmowane ochroną ubezpieczeniową, stawka za ubezpieczenie nie będzie mogła przekroczyć 6% sumy ubezpieczenia w ubezpieczeniu upraw rolnych lub 0,5% sumy ubezpieczenia w ubezpieczeniu zwierząt gospodarskich. W zależności od poziomu stawki i rodzaju uprawy przyznawana będzie stosowna dopłata do składki. Jej poziom określono w wysokości nie mniejszej niż 60% w stosunku do ubezpieczenia upraw rolnych oraz nie mniej niż 50% w odniesieniu do zwierząt gospodarskich. Ostateczna wielkość dopłaty do składki zostania podana w stosownym rozporządzeniu rady ministrów. W przypadku ubezpieczycieli, którzy będą uczestniczyć w programie ubezpieczeń z dopłatami przed otrzymaniem przez ustawodawcę notyfikacji Komisji Europejskiej w sprawie wysokości dopłat, dopłata do składki będzie się kształtować na poziomie określonym w obowiązującej umowie pomiędzy zakładem ubezpieczeń a Ministrem Właściwym do spraw rolnictwa.


Ubezpieczenia obowiązkowe od 1 lipca 2008r.

Z dniem 1 lipca 2008 roku będą obowiązywać zapisy ustawy mówiące o obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia upraw przez rolnika. Obowiązek ubezpieczenia od ryzyka szkód wywołanych przez: grad, powódź, ujemne skutki przezimowania lub przymrozki wiosenne będzie dotyczył 50% powierzchni upraw w gospodarstwie rolnym. Do kontroli spełnienia powyższych postanowień, ustawodawca zobowiązał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Kara dla rolnika, który nie spełni obowiązku wyniesie 2 Euro/ha. Również z dniem 1 lipca 2008r. wejdzie w życie zapis mówiący o udziale budżetu państwa w odszkodowaniach związanych z ryzykiem suszy.

Rozwiązania zaproponowane w systemie ubezpieczeń dotowanych wpłyną niewątpliwe na rozwój sektora ubezpieczeń rolnych w Polsce. Wzrastająca opłacalność produkcji rolnej, konieczność właściwego zarządzania ryzykiem w obliczu nasilających się od kilku ostatnich lat anomalii pogodowych, zmniejszenie socjalnej pomocy Państwa to czynniki, które będą skłaniały rolników do zawierania umów ubezpieczenia. Dla ubezpieczycieli oraz pośredników ubezpieczeniowych będzie to wyzwaniem, któremu należy sprostać.

Andrzej Janc
Dyrektor Biura Ubezpieczeń Rolnych
Concordia Polska TUW